Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Zaktualizowany biogram do projektu Spotkania z Nauką 2

Warszawski pomnik w formie dawnej ławki szkolnej.
Kwintesencja edukacji ostatniego stulecia.  


Dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM, biolog, ekolog i entomolog zatrudniony w Katedrze Zoologii, na Wydziale Biologii i Biotechnologii, UWM w Olsztynie. Z wykształcenia i powołania nauczyciel (absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie). Popularyzator nauki, bloger i felietonista.

Prowadzi lub prowadził wykłady i ćwiczenia dla studentów biologii, biotechnologii, mikrobiologii, pielęgniarstwa, pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej, analizy i kreowania trendów oraz na interdyscyplinarnym kierunku dziedzictwo kulturowe i przyrodniczego. Ponadto prowadził zajęcia dla słuchaczy studiów podyplomowych związanych z kształceniem nauczycieli, wykłady dla dorosłych oraz dla słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku. Liczne wykłady i zajęcia praktyczne dla uczniów ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceum, w ramach projektów edukacyjnych oraz Uniwersytetu Dzieci. Inicjator i organizator olsztyńskiej kawiarni naukowej. Autor licznych artykułów dydaktycznych, broszur dla nauczycieli z zakresu edukacji ekologicznej i współautor podręcznika biologii dla szkół.

W ostatnich latach intensywnie zajmuje się edukacją pozaformalną w różnorodnych formach. Organizator i koordynator Olsztyńskich Dni Nauki, pierwszej edycji w Olsztynie Europejskiej Nocy Naukowców, Nocy Biologów, Warmińsko-Mazurskiego Uniwersytetu Młodego Odkrywcy, projektu Spotkania z Nauką. Eksperymentuje z grywalizacją (gamifikacja), dziennikami refleksji, nauczaniem metodą projektu, notowaniem wizualnym (myślografia), kamishibai, grami dydaktycznymi oraz wykorzystaniem nowych technologii, w tym narzędzi AI, w edukacji pozaformalnej.

Jego zainteresowania naukowe związane są z biologią i ekologią chruścików (Insecta: Trichoptera) oraz innych owadów wodnych (m.in. ważek). Poza badaniem przyrodniczych komponentów ekorozwoju, ochroną bioróżnorodności i monitoringiem zmian w środowisku przyrodniczym (w szczególności wodnym) poszukuje podobieństw między biologią molekularną a biologią środowiskową. I tu i tam problemem są układy wieloelementowe o złożonych i zmiennych relacjach. Na zagadnienia biotechnologiczne patrzy z punktu widzenia filozofii przyrody oraz ewolucji i samoorganizacji złożonych układów. Ewolucja kulturowa, której elementem jest biotechnologia, jest elementem większej całości i wprost wyrasta z ewolucji biologicznej.

Profil badawczy: Ekologia, biologia, biogeografia i ochrona owadów wodnych, w szczególności chruścików (Trichoptera) oraz ważek (Odonata), siedliskowe rozmieszczenie larw Trichoptera w wodach śródlądowych (rzekach nizinnych, jeziorach, drobnych zbiornikach, torfowiska i źródłach), monitoring wód w oparciu o makrobentos. Przyrodnicze elementy ekorozwoju, ekologia krajobrazu, ochrona bioróżnorodności w Europie Centralnej i Wschodniej, monitoring zmian w środowisku przyrodniczym . Ocena antropogenicznych przekształceń i wtórnej renaturalizacji zgrupowań chruścików w krajobrazach kulturowych (agrocenozy, urbicenozy) w tym w uprawach roślin energetycznych (energia odnawialna). Dodatkowo także metody edukacji ekologicznej i edukacji pozaformalnej oraz filozofia przyrody.

Hobbystycznie maluje butelki, słoiki, stare dachówki oraz kamienie, w większości tematyka związana jest z lokalną bioróżnorodnością.

Ciekawość to pierwszy stopię do... wiedzy. I uważne obserwacje.


środa, 31 grudnia 2025

Licealne lata


W roku 2026 moja szkoła będzie obchodzi 120-lecie swojego istnienia. Miło i sympatycznie wspominam szkolne lata w liceum. To dzięki ludziom, których tam spotkałem. Okres młodzieńczego buntu, pisania wierszy, rysowania i malowania, wypraw turystycznych, fotografowania, długich rozmów i rozmyślań, czytania książek. Świat wydawał się do zdobycia, ciekawy, nieodgadniony. Z perspektywy lat coraz bardziej doceniam zdobyte wtedy kompetencje społeczne. Dzięki ludziom i przeżytym sytuacjom. 

Tę chmurną i gburną młodość, przezywana w liceum, niezwykle miło wspominam. Przyjaźnie wtedy zadzierzgnięte trwają do dzisiaj, po blisko 50 latach.

Zamieszczony wyżej dyplom pamiątkowy pochodzi z poprzedniego zjazdu absolwentów, z okazji 100-lecia mojej wspaniałej szkoły. 

czwartek, 31 października 2024

Cykl "Jestem nauczycielem. Lubię to" na fanpage SBRP

Grafika z innego projektu SuperBelfrów, którego celem było przedstawienie członków grupy.
 

Okruchy z biografii i dydaktyki ukazały się w cyklu "Jestem nauczycielem. Lubię to" na fanpage SuperBelfrów RP (https://www.facebook.com/superbelfrzy).

1. Za co lubisz swoją pracę?

Za nieprzewidywalność(nie można się nudzić i popaść w rutynę) i kontakt z ludźmi. Mimo że jestem introwertykiem to dużą radość daje mi praca z młodymi ludźmi i ich ciekawością świata. I możliwość obserwowania jak się rozwijają. Edukacja jest ciągłym odkrywaniem zwłaszcza w czasach tak wielkich przemian technologicznych. Niedawno trzeba były odkrywać dydaktykę online teraz odkrywany dydaktykę z GenAI.

2. Co najbardziej lubisz w pracy w uczniami i uczennicami?

Na co dzień pracuję ze studentkami i studentami, z uczniami rzadziej. Najbardziej lubię odkrywanie nowych rzeczy. Odkrywanie razem. Bo zawsze jest coś nowego.

3. Momenty "wow" w Twojej pracy.

Gdy wymyślę jakieś nowe narzędzie edukacyjne, zaadoptowane do zajęć. Nowe dla mnie. I gdy udaje mi się trudne zagadnienie sprowadzić do prostej analogii lub znaleźć proste i uniwersalne wyjaśnienie , gdy udaje się znaleźć powiązania z pozoru odległymi procesami czy zjawiskami.

4. Z jakiego konkretnie osiągnięcia/projektu/ działania jesteś dumny?

Nie wiem, ciągle się zmienia. Nowe osiągniecia i projekty przesłaniają te stare. Bo przecież nie wchodzi się do tej samej wody w rzece. A trudno powiedzieć, że ta nowa woda jest lepsza od tej starej, która płynęła przed chwilą lub jeszcze wcześniej. Ciągle się cieszę z nowych osiągnięć, które zdarzają się między licznymi porażkami.


Do mini wywiadu załączone było krótkie BIO,

Dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM, biolog, ekolog i entomolog zatrudniony w Katedrze Zoologii, na Wydziale Biologii i Biotechnologii, UWM w Olsztynie. Popularyzator nauki, felietonista i bloger. Z wykształcenia i powołania nauczyciel (absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie).

Doświadczenie dydaktyczne: wykłady i ćwiczenia dla studentów biologii i biotechnologii, pielęgniarstwa, mikrobiologii, pedagogiki wczesnej edukacji oraz na interdyscyplinarnym kierunku dziedzictwo kulturowe i przyrodniczego, zajęcia dla słuchaczy studiów podyplomowych związanych z kształceniem nauczycieli, wykłady dla dorosłych oraz słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku. Liczne wykłady i zajęcia praktyczne dla uczniów ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceum, w ramach projektów edukacyjnych oraz Uniwersytetu Dzieci. Inicjator i organizator olsztyńskiej kawiarni naukowej. Autor licznych artykułów dydaktycznych, broszur dla nauczycieli z zakresu edukacji ekologicznej i współautor podręcznika dla szkół.

W ostatnich latach intensywnie zajmuje się edukacją pozaformalną w różnorodnych formach. Organizator i koordynator Olsztyńskich Dni Nauki, pierwszej edycji w Olsztynie Europejskiej Nocy Naukowców, Nocy Biologów, Warmińsko-Mazurskiego Uniwersytetu Młodego Odkrywcy. Eksperymentuje z grywalizacją (gamifikacja), nauczaniem metodą projektu, notowaniem wizualnym (myślografia), kamishibai, grami dydaktycznymi oraz wykorzystaniem nowych technologii w edukacji pozaformalnej, w tym z generatywną sztuczną inteligencją.

Grafika z fanpage Superbelfrów. Cykl "Jestem nauczycielem."

Dr hab. Stanisław Czachorowski pracuje na co dzień ze studentami i studentkami. W pracy zachwyca go, gdy udaje mu się trudne zagadnienie sprowadzić do prostej analogii lub znaleźć proste i uniwersalne wyjaśnienie, a także gdy udaje się znaleźć powiązania z pozoru odległymi procesami czy zjawiskami.

O swoich osiągnięciach mówi:
„Nowe osiągnięcia i projekty przesłaniają te stare. Bo przecież nie wchodzi się do tej samej wody w rzece. A trudno powiedzieć, że ta nowa woda jest lepsza od tej starej, która płynęła przed chwilą lub jeszcze wcześniej. Ciągle się cieszę z nowych osiągnięć, które zdarzają się między licznymi porażkami.”

Dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM, biolog, ekolog i entomolog zatrudniony w Katedrze Zoologii na Wydziale Biologii i Biotechnologii UWM w Olsztynie. Popularyzator nauki, felietonista i bloger. Z wykształcenia i powołania nauczyciel (absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie). Zajmuje się edukacją pozaformalną w różnorodnych formach. Współautor podręczników szkolnych (biologia) oraz artykułów o tematyce edukacyjnej, organizator pikników naukowych m.in. Nocy Biologów. Poszukuje nowych metod dydaktycznych, pasujących do wyzwań współczesności.

wtorek, 9 stycznia 2024

W Katedrze Zoologii od 2024 roku

 

Od 1 stycznia 2024 roku pracuję w Katedrze Zoologii, Wydział Biologii i Biotechnologii, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Pokój ten sam, adresy i telefony bez zmian.

wtorek, 19 grudnia 2023

Właśnie zostałem ambasadorem Wiosny Edukacji

 

"Dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM, biolog, ekolog i entomolog i edukator zatrudniony na Wydziale Biologii i Biotechnologii, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Popularyzator nauki i bloger. Z wykształcenia i powołania nauczyciel (absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie). Prowadzi zajęcia dla studentów biologii, biotechnologii, mikrobiologii, pedagogiki wczesnej edukacji, wykłady dla dorosłych oraz słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku, zajęcia praktyczne dla uczniów ze szkół, w ramach projektów edukacyjnych oraz Uniwersytetu Dzieci. Inicjator i organizator olsztyńskiej kawiarni naukowej. Autor licznych artykułów dydaktycznych, broszur dla nauczycieli z zakresu edukacji ekologicznej i współautor podręcznika dla szkół.
W ostatnich latach zajmuje się edukacją pozaformalną. Organizator i regionalnych pikników naukowych oraz projektów edukacyjnych takich jak Uniwersytet Młodego Odkrywcy czy Spotkania z Nauką. Eksperymentuje z grywalizacją (gamifikacja), nauczaniem metodą projektu, notowaniem wizualnym (myślografia), kamishibai, grami dydaktycznymi oraz wykorzystaniem nowych technologii w edukacji. Hobbystycznie maluje butelki, stare dachówki oraz kamienie, a motywem jest lokalna bioróżnorodność."
https://www.facebook.com/wiosnaedukacji

Przyjemnością jest wspieranie dobrych inicjatyw w edukacji. Niech się ta wiosna na trwałe rozgości. Będę wspierał i upowszechniał. Jak na ambasadora przystało. W zacnym gronie innych ambasadorów wiosny Edukacji:


niedziela, 6 lutego 2022

Pępowiny miasta - Olsztyn 2022

Udział w projekcie Miekjskiego Ośrodka Kultury pt. "Pępowiny Miasta"

"Jesteśmy bardziej skądś niż stąd. Trzeba to powtarzać, gdy lekką ręką zakreślane są granice między tym, co inne a tym, co nasze. Jesteśmy tutaj, bo kiedyś – w imadle Historii, w trupich rozbłyskach wojny – splątały się pępowiny narodów, ludzi, języków. Polacy, Ukraińcy, Białorusini, Niemcy, Litwini, Rosjanie, Żydzi, Tatarzy, wreszcie – najbardziej obcy: Warmiacy i Mazurzy. Stygmat różnorodności. Zamiast nadziei, ból lub obojętność. Ideologia dzisiaj trąbi: twarda tożsamość! Tożsamość bez pytań iskrzących się w przeszłości! Ideologia daje i odbiera chleb. Krążą w nas jednak nieoczywiste, pępowinowe historie. Odsyłają do miejsc zatartych i ludzi, którzy są już rodzinnym powidokiem. W naszych biografiach tkwi stwardniały gen ucieczek i osiedleń. Olsztyn ma wiele pępowin – jesteśmy echem udręczonych biegunów. Zanim więc przystawimy pieczęć „oblężonego domu”, odmieniajmy do utraty tchu słowo: człowiek. Skąd pochodzisz? Jak się tu znalazłeś? Opowiedz o tym. By nie zapomnieć."

Czytaj więcej 


Krótka zapowiedź wszystkich historii:


Dłuższa dyskusja w dniu inauguracji projektu Pępowiny Miasta:






środa, 10 listopada 2021

W zespole Green Team

 

Od września 2021 jestem członkiem uniwersyteckiego zespołu Green Team. Rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie powołał we wrześniu zespół doradczy ds. realizacji celów zrównoważonego rozwoju.

Do zadań Green Team należy:
1) diagnoza realizowanych na UWM działań w zakresie osiągania celów zrównoważonego rozwoju (SDG),
2) identyfikacja i zaproponowanie możliwych do realizacji na UWM działań w obszarze SDG,
3) stworzenie rozwiązań umożliwiających międzywydziałowe kształcenie w zakresie zasad i metodyk projektowania zrównoważonego rozwoju,
4) wytypowanie stowarzyszeń (organizacji), które działają w obszarze SDG i przygotowanie do ewentualnego przystąpienia do nich,
5) analiza celów zrównoważonego rozwoju pod kątem rankingów typu impact,
6) nawiązanie współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym w celu wzajemnego wsparcia w osiąganiu SDG,
7) włączenie społeczności akademickiej w realizację SDG,
8) raportowanie działań podejmowanych na UWM w Olsztynie w zakresie realizacji SDG,
9) zmapowanie możliwości udziału oraz ewentualny udział w projektach wspierających osiąganie oraz promowanie SDG.

"Na Uniwersytecie chcielibyśmy kontynuować ideę Zielonego Uniwersytetu. A zrównoważony rozwój to przede wszystkim rozwój, który nie generuje niekorzystnych skutków dla następnych pokoleń. Wyzwań jest bardzo dużo. Mamy zmiany klimatyczne, postępującą degradację środowiska, problemy związane z pozyskiwaniem energii, wykorzystywanie źródeł energetycznych (co związane jest również z emisją szkodliwych gazów do środowiska). Wyznaję zasadę, że nie ma co się oglądać na innych. Każdy powinien myśleć o tym zrównoważonym rozwoju właśnie w takim sensie - że rozwijamy się, ale nie kosztem następnych pokoleń"


czytaj też: 



poniedziałek, 24 grudnia 2018

Doktor habilitowany - starszy wykładowca

W związku z przystosowaniem uczelni do nowych wymagań, wynikających z ustawy 2.0 od 15 grudnia 2018 r. jestem na etacie starszego wykładowcy (od 1 grudnia 2019 zatrudniony jestem na etacie profesora uczelni). Przynajmniej do czasu zakończenia projektu Warmińsko-Mazurski Uniwersytet Młodego Odkrywcy 2.0, którego jestem koordynatorem. Trudno wszystkim jednocześnie się zajmować, najbliższe 1,5-2 lata poświęcę przede wszystkim sprawom dydaktycznym i organizacyjnym. Moja uczelnia próbuje dostosować strukturę kadrową, aby jak najlepiej dostosować się do nowej parametryzacji. Trudno powiedzieć czy zmiany te dadzą pożądane rezultaty, ale wobec wielu niejasności z obowiązującą już ustawa, jest to jakaś aktywna próba. Sama ustawa o nauce jak i jej wdrażanie wzbudzają moje niepokoje (pesymistycznie uważam, że przyniesie więcej szkód niż pożytków, ale to już zupełnie inna opowieść). Wyszedłem naprzeciw propozycjom władz uczelni, wynikającym z planów dostosowawczych. Wierzę, że przyniosą dobry skutek.

Ostatnie publikacje naukowe zebrałem tu: lata 2015-2018. Według danych, sprawdzanych w dniu 12 grudnia 2018, indeks Hirscha (h-index) wynosił 7 wg bazy Scopus (4 wg web of science - sprawdzane 18 stycznia 2019). W tej bazie analizowano 23 moje publikacje i odnotowano 87 cytowań moich prac. Wg Research Gate indeks Hirscha wynosił 8 i 7. Natomiast w bazie Google Scholar h-index wyniósł 15 i 9 ( od 2013 roku). Z kolei i10-index wyniósł odpowiednio 31 i 6. Baza ta odnotowała 895 cytowań moich prac, a od 2013 - 240.

(Scopus, liczba publikacji i cytowań w ostatnich latach)

(Scopus, h-index)

(Scopus, liczba cytowań w ostatnich latach)
(Baza Research Gate, indeks Hirscha i najczęściej cytowana publikacja)
(Baza Scholar Google)

Web od Science, 18 stycznia 2019.

czwartek, 19 października 2017

Poznaj badacza: Stanisław Czachorowski

Obszerny wywiad na blogu "To tylko Teoria"

Czy zawsze interesowała Pana biologia? (....)


Przyrodą interesowałem się od wczesnego dzieciństwa, więc można powiedzieć, że „od zawsze”. Wynikało to z miejsca życia i kontaktu z wiejską przyrodą. Wiele lat żyłem w małym miasteczku i na wsi, a od wczesnego dzieciństwa wszystkie wakacje i ferie zimowe spędzałem w Silginach (wieś „na Mazurach”). W dużym stopniu zainteresowanie przyrodą rozbudzał dziadek i wujek. Obserwacja ptaków, wycieczki do lasu i zbieranie grzybów, brodzenie w rzece, łowienie ryb na kij leszczynowy, zbieranie skamieniałości. Potem zainteresowania owadami.  W czasie nauki szkolnej chyba nigdy nie myślałem o pracy naukowej. Brakowało mi tak zwanego kapitału naukowego: nigdy nie widziałem żywego naukowca ani laboratorium. To były jedynie wzorce z książek fantastyczno-naukowych czy podróżniczych. Do paleontologii inspirowała książka o polskiej wyprawie na pustynię Gobi. Ale i wtedy dobrych książek popularnonaukowych po prostu brakowało. Różnorodne książki rozbudzały ciekawość, ale nie w kontekście by zostać naukowcem. Wyidealizowany, nierealny obraz szalonego naukowca z rozwianymi włosami. Lub naukowca podróżnika obserwującego przyrodę.
(....)

Z jakim naukowym powiedzeniem chciałby Pan, aby Pana kojarzono?

Z chruścikami, jako niezwykłymi owadami wodnymi, i z ewolucją oraz ekologią, np. w nawiązaniu do starożytnych Greków „Wszystko ze wszystkiego i wszystko we wszystkim.” Kwintesencja ewolucji biologicznej i relacji ekosystemowych. 


poniedziałek, 4 września 2017

Krótki biogram (edukacyjny)

Dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM, biolog, ekolog i entomolog zatrudniony w Katedrze Zoologii (wcześniej , do 2024 r., w Katedrze Ekologii i Ochrony Środowiska), na Wydziale Biologii i Biotechnologii, UWM w Olsztynie. Popularyzator nauki i bloger. Z wykształcenia i powołania nauczyciel (absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie). (zobacz więcej)

Doświadczenie dydaktyczne: wykłady i ćwiczenia dla studentów biologii i biotechnologii, pielęgniarstwa oraz na interdyscyplinarnym kierunku dziedzictwo kulturowe i przyrodniczego, zajęcia dla słuchaczy studiów podyplomowych związanych z kształceniem nauczycieli, wykłady dla dorosłych oraz słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku. Liczne wykłady i zajęcia praktyczne dla uczniów ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceum, w ramach projektów edukacyjnych oraz Uniwersytetu Dzieci. Inicjator i organizator olsztyńskiej kawiarni naukowej. Autor licznych artykułów dydaktycznych, broszur dla nauczycieli z zakresu edukacji ekologicznej i współautor podręcznika dla szkół.

W ostatnich latach intensywnie zajmuje się edukacją pozaformalną w różnorodnych formach. Organizator i koordynator Olsztyńskich Dni Nauki, pierwszej edycji w Olsztynie Europejskiej Nocy Naukowców,  Nocy Biologów, Warmińsko-Mazurskiego Uniwersytetu Młodego Odkrywcy. Eksperymentuje z grywalizacją (gamifikacja), nauczaniem metodą projektu, notowaniem wizualnym (myślografia), kamishibai, grami dydaktycznymi oraz wykorzystaniem nowych technologii w edukacji pozaformalnej.


Zainteresowania naukowe: biologia i ekologia chruścików (Insecta: Trichoptera) oraz innych owadów wodnych. Poza badaniem przyrodniczych komponentów ekorozwoju, ochroną bioróżnorodności i monitoringiem zmian w środowisku przyrodniczym (w szczególności wodnym) poszukuje podobieństw między biologią molekularną a biologią środowiskową. I tu i tam problemem są układy wieloelementowe o złożonych i zmiennych relacjach. Na zagadnienia biotechnologiczne patrzy z punktu widzenia filozofii przyrody oraz ewolucji i samoorganizacji złożonych układów. Ewolucja kulturowa, której elementem jest biotechnologia, jest elementem większej całości i wprost wyrasta z ewolucji biologicznej.

Hobbystycznie maluje butelki, stare dachówki oraz kamienia, w większości tematyka związana jest z lokalną bioróżnorodnością.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Drzemie we mnie nauczyciel... od dawna


Ukończyłem Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Olsztynie, kierunek biologia, specjalność nauczycielska. Poszedłem na WSP bo chciałem być nauczycielem. Zostałem co prawda nauczycielem akademickim, ale nigdy związku ze szkołą i nauczycielami nie utraciłem. To nie tylko współpraca z nauczycielami, metodykami i edukatorami (edukacji pozaszkolna), nie tylko artykuły i publikacje dydaktyczne, broszury i podręczniki szkolne, nie tylko udział w różnorodnych szkoleniach i konferencjach dydaktycznych, ale i żywy kontakt ze szkołą - z uczniami. W ciągu całej mojej aktywności zawodowej realizowałem i realizuję różne małe i duże projekty ze szkołami różnego poziomu i charakteru oraz przedszkolami (głównie szeroko rozumiana edukacja przyrodnicza i ekologiczna), jeżdżę z krótkimi wykładami oraz zajęciami praktycznymi nie tylko w klasie ale i w terenie. Widzę szkolę na co dzień i rozumiem jej problemy, zarówno te edukacyjne jak i organizacyjne.

W ostatnim miesiącu odwiedzałem Gimnazjum nr 13 i nr 14 w Olsztynie, liceum w Elblągu oraz szkołę podstawową w Szczytnie. Po części z tych wizyt zostają dyplomy pamiątkowe.



Zobacz więcej zdjęć z malowania kamieni w Szczytnie

wtorek, 25 czerwca 2013

Wizytówki

Wizytówka zaprojektowana i wykonana przez www.brandis.com.pl

Papierowa wizytówka (druk akcydensowy) korzeniami sięga dawnych czasów, najpierw wykonywane ręcznie, potem z wykorzystaniem różnych technik graficznych i fotograficznych. Odwiedzając kogoś "na salonie" podawało się służbie bilet wizytowy, aby mógł okazać właścicielce/właścicielowi i dobrze gościa zaanonsować. Te arystokratyczne bilety wizytowe były wielokrotnego użytki. Wraz z upowszechnieniem się usług poligraficznych wizytówki nabrały nieco innego charaktery - były zapisanym kontaktem, z adresem i telefonem. W pracy naukowca też się przydają.

Swoje pierwsze wizytówki drukowałem na drukarce komputerowej. Potem już zlecałem firmie poligraficznej. Do standardowego adresu pocztowego i telefonu dołączył adres e-mail, strona www i telefon mobilny. Możliwości ładnego zaprojektowanie papierowych wizytówek są coraz większe.

A do papierowych wizytówek dołączają ich elektroniczni i internetowi następcy. Zapewne wraz rozwojem mobilnego internetu coraz bardziej się upowszechnią. Coraz mniej będziemy nosić w kieszeniach eleganckich wizytowników, coraz częściej będziemy mieli bazę kontaktową a telefonie komórkowych czy tablecie. Niemniej nie będą tak piękne jak ich papierowi prekursorzy. Wraca moda na rękodzieło i można spotkać ponownie wizytówki wykonane ręcznie.







sobota, 22 czerwca 2013

Biografie



E-portfolio służy do pisania uproszczonej biografii, przydatnej jako uzupełnienie CV. Funkcjonują jednak jeszcze wydania papierowe, zbierające tematycznie biografie różnych ludzi. Te są pisane lub redagowane przez inne osoby (inne niż sam zainteresowany). Po pierwsze dokonują selekcji i wyboru osób, po drugie narzucają schemat biogramu, po trzecie przesyłają ankietę do uzupełnienia. Na podstawie tych materiałów powstają biografie.

Chyba po raz  pierwszy moja biografia trafiła do takiej ksiązkowego wydania  w 2001 r. ("Kto jest kim w województwie wamińsko-mazurskim"), poprzedzonej o ile pamiętam opublikowaniem osobnego artykułu w gazetowym cyklu. Potem był "Słownik biograficzny profesorów Uniwersytet Wamińsko-Mazurskiego w Olsztynie", wyd. w 2004 i 2009 roku.

Była jeszczie biografia w Almanachu Entomologów Polski oraz jest hasło w polskiej Wikipedii. W przeciwieństwoe do e-portfoli czy własnoręcznie pisanego życiorysu, biografie mają zupełnie innych autorów. I wiele zależy od ich autorskiego podejścia oraz ich uznania co jest ważnie a co mniej. Ja piszę i uzupeniam swoje e-portfolio, a inni piszą gdzie indziej i wedle wasnego gustu. W jakimś momencie bycia osobą publiczną przestaje się być włascicielem w 100% swojej biografii :).

Są jeszcze wydawnictwa, stylizujące się na ekskluzywne, gdzie za odpowiedno słoną opłatą umieszczą biogram własnoręcznie napisany. Żeby więc trafić do jakiegoś papierowewgo almanachu, trzeba coś mniej lub bardziej ważnego zrobić... albo mieć pieniądze. W tym drugim przypadku wydrukują w książce oprawionej nobliwie i ozdobionej złotymi literami :).

środa, 8 maja 2013

O tym jak nauczyłem się kreatywności

(W czasie zbiorowego malowania, zainicjowanego przez prof. Geno Małkowskiego, fot. W. Brudek http://www.olsztyn24.com/?)
W czasach nadmiaru i pośpiechu kreatywność jest w cenie, bo jest zagrożona i deficytowa. Natłok informacji i łatwy do nich dostęp, m.in. dzięki internetowi, sprawia, że ślizgamy się jedynie po powierzchni. Brakuje nam czasu na wyciszenie, kontemplację i rozwój kreatywności. 

Bez wątpienia kreatywność jest moją mocną stroną. Czasem przeszkadza, bo w głowie rodzi się zbyt dużo pomysłów, których potem nie jestem w stanie zrealizować (np. spisać w formie publikacji). Tylko w pracy zespołowej, te poczęte ale nie narodzone pomysły, mają szansę być zrealizowane...

Ja miałem to szczęście, że młodość przypadła na  biedne czasy. Zdecydowaną większość zabawek trzeba było wymyślić i zrobić sobie samodzielnie. Podobnie z zabawami. Nie było gotowych i pięknych opowieści w 3D czy gier komputerowych. Wakacje spędzałem na wsi. Tam też zabawek nie było. Ale można było robić zamki z gliny i osiedla lepiankowo-pueblowe nad rzeką, karabiny z patyka, bawić się w dom rzeczami ze złomu i budować domek na drzewie czy szałas z tataraku. Przyroda i "nuda" sprzyjała rozwojowi kreatywności.

(Z efektem mojej pracy - malowaną butelką. Zdjęcie powstało dla potrzeb jakiegoś wywiadu do prasy)
Już od przedszkola dużo rysowałem (tak jak większość dzieciaków), w zeszytach i na luźnych kartkach. Złożony rysunek, niczym wielowątkowy, jednostronicowy komiks czy panorama, powstawał stopniowo. Był jak współcześnie film przygodowy lub gra komputerowa. Tyle  że tworzony samodzielnie. W tamtym czasie w telewizji było dużo filmów wojennych, z Czterech Pancernych i Pies na czele. Było więc sporo rozwijających się w czasie rysunków z frontu, z czołgami, wybuchami. Zabawą było rysowanie, czasem ołówkiem czasem kredkami. Potem ludzików zastępowały myszki i szczurki, czyli były to fantazyjne wojny światów i wymyślanie zupełnie nowych cywilizacji, inspirowanych przyrodą. Teraz mamy gotowe gry komputerowe z postaciami i fabułą wymyśloną do końca. Gotowe do konsumpcji ale nie do kreatywności i nie do tworzenia własnych światów.

Moja mama była krawcową. Była więc w domu kalka techniczna. Tworzyliśmy nowe postacie - odkalkowane postacie z książek (np. rycerze z podręczników do historii), potem ich kolorowanie kredkami. Bardzo dużo pracy i czasu na przygotowanie zabawek. Ale zabawą było tworzenie a nie tylko wykorzystywanie do zabaw. Potem wycinaliśmy takie figurki i bawiliśmy się, tak jak obecnie młodzi ludzie bawią się żołnierzykami czy w najróżniejszych grach komputerowych różnorodnymi wirtualnymi postaciami. Wtedy musieliśmy wymyślić sobie zarówno postacie jak i historie. Po latach uświadamiam sobie, że w ten sposób ćwiczyłem wyobraźnię, umiejętność rysowania oraz tworzenie historii (opowiadanie). Inspiracją do zabaw i tworzenia postaci były książki. Lektura rozwija myślenie abstrakcyjne i wymaga skupienia, odizolowania się od świata, wewnętrznego wyciszenia. To sprzyja kreatywności.
(Malowanie na szkle i akcja z białym sznureczniem - stop narzekaniu)

Chyba w liceum zacząłem swoje pierwsze poważniejsze próby z rysowaniem i malowaniem sztalugowym. Chodziłem do ZOO by tam szkicować zwierzęta. Trafiłem do domu kultury, gdzie nauczyłem się podstaw warsztatu malarskiego. Tak powstały moje pierwsze obrazy olejne. W czasach licealnych pisałem wiersze. Stylistycznie podążając za epokami i utworami "przerabianymi" na lekcjach z języka polskiego. W liceum był i szkolny kabaret, szkolna gazetka ścienna. Były to pierwsze poważniejsze próby tworzenia, łącznie z debiutem w Szpilkach.

Wyćwiczona ręka i umiejętność rysunku bardzo przydawały się zarówno w klasie biologiczno-chemicznej jak i na studiach biologicznych. Bo biolog notuje rysując. Teraz oczywiście jest dużo łatwiej - bo szybko można zrobić zdjęcie, także i spod mikroskopu. Łatwo i szybko, ale mniej rozwija kreatywność.

(Malowanie smoków w Ornecie, technika uproszczonego batiku)

W czasie studiów kreatywność rozwijałem nieświadomie i przy okazji udzielając się w wolontariacie w studenckim Radiu Emitor, Klubie Docent itd. Na początku pracy zawodowej poszedłem na kurs szybkiego czytania Mind-Maping. Poza umiejętnością szybkiego czytania najważniejszym efektem było dalsze ćwiczenie kreatywności. 


(wspólne malowanie na olsztyńskim rynku)
Przed kilku laty wróciłem do malowania. Tym razem na szkle. Łącząc to z filozofią recyklingu i przywracania rzeczom wyrzuconym wartości i piękna. Łączyłem dydaktykę z własna ekspresją. Odkrywałem, że człowiek lubi tworzyć, nawet jeśli są to tylko pierogi czy kapuśniak lub skopana grządka w gródku.


(Decoupage w Lamkowie - w roli ucznia)
Naukowiec ze swej natury musi być kreatywny. A uprawianie prawdziwej nauki wiąże się z ćwiczeniem kreatywności. Potrzeba tylko odrobiny wyciszenia i co jakiś czas "suszenia sieci". Rozmyślanie nad zebranymi danymi, pisanie publikacji, esejów, częste wykłady i referaty dla różnego grona odbiorców, nieustannie ćwiczą w wyszukiwaniu relacji między różnymi elementami, wyszukiwani podobieństw, ćwiczą w uogólnianiu i syntetyzowaniu. 

Na dodatek jestem ekologiem. Paradygmat ekologiczny to dostrzeżenie kontekstowości i relacji między różnymi elementami. Wszystko ze wszystkim i wszystko ze wszystkiego. To połączenie paradygmatu ekologicznego i ewolucyjnego. Kreatywność sprzyja badaniom naukowym, a badania naukowe i dyskusja sprzyja kreatywności. 

Kolejnym ćwiczeniem kreatywności były staże w przedsiębiorstwach i współpraca z szeroko rozumianą gospodarką.

(spotkanie w Collegium Copernicanum, fot. Z. Wojciechowska)