Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wdrożenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wdrożenia. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 kwietnia 2018

Tajemnica leśnych tulipanów



W ramach Kętrzyńskich Dni Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie - Kętrzyn Miastem Uniwersyteckim w dniach 11-13 kwietnia 2018 r., przygotowałem lekcje warsztatowe dla uczniów (Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Karolewie, zajęcia pt. "Czy zagraża nam GMO w pożywieniu – analiza postaw konsumenckich") oraz grę terenową z QR Kodami. To jest prototyp i propozycja. Docelowo miałaby być to gra terenowa z kilkoma miejscami do odwiedzenia w Kętrzynie, dyskretnie umieszczonymi QR Kodami w terenie oraz miejscami, gdzie można zdobyć pieczątkę za rozwiązanie zagadki. Tematycznie wokół przyrody, tulipanów i Kętrzyna. Będzie wykład dla mieszkańców i zachęcenie do współpracy w przyszłości. Wiedza może trafiać do regionu. Potrzebna jest tylko współpraca.

Wykorzystałem wcześniej opublikowane na blogu poszukiwania tajemnicy leśnych tulipanów i QR Kody do uzupełnień. Wybrałem wersję łatwą. Będę miał okazję sprawdzić czy i jak to wychodzi w działaniu i czy wzbudza zainteresowanie.


więcej: Tajemnica leśnych tulipanów spod Kętrzyna


piątek, 29 września 2017

Edukacyjna gra z uzupełnianymi qr kodami

To moja druga, zaprojektowana gra edukacyjna w formie questingu. Pierwszy raz było  w czasie styczniowej Nocy Biologów 2017 (zobacz więcej). Tym razem oprócz zbierania pieczątek pojawił się uzupełniany Kod QR. Po poprawnym rozwiązaniu zadać odczytać można hasło, stanowiące rozwiązanie gry. Uzupełnieniem gry terenowej w bibliotece jest przestrzeń wirtualna, (wydarzenie na Facebooku). Grę zrealizowano we wrześniu 2017 w ramach europejskiej Nocy Naukowców oraz w styczniu 2018 w ramach ogólnopolskiej Nocy Biologów 2018.

Dachówki, stanowiące element gry, powstały w czasie Tygodnia Bibliotek, gdy spotkaliśmy się na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej by namalować Molariusz Warmińsko-Mazurski.

Kolejny eksperyment i kolejne doświadczanie w różnorodnych formach edukacji. Nie udałoby się bez współpracy zarówno ze studentami kierunku dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze jak i pracownikami Biblioteki Uniwersyteckiej, pracownikami UWM z różnych wydziałów oraz osobami z innych, pozauniwersyteckich instytucji. Współpraca nie tylko inspiruje ale i przynosi dobre efekty.



niedziela, 6 marca 2016

Maść do latania czyli zastosowanie wiedzy w praktyce


Po ponad roku od powtórnego wynalezienia maści czarownic do latania, trafiła ona do szerokiego przekazy medialnego. W marcowo-kwietniowym wydaniu magazynu lifestylowego (nr 16, 2016 r.) "Made in Warmia & Mazury" ukazała się krótka informacja. Jako uzupełnienie do reklamy (promocji) restauracji. Długa droga prostej innowacji dla małego przedsiębiorstwa z branży gastronomicznej. Mam więc w swym dorobku kolejne wdrożenie. Trudno o zastosowanie podstawowych badań biologicznych... ale się udaje, nawet w zaskakujący sposób. Wykorzystałem wiedzę biologiczną jak i umiejętności popularyzacji wiedzy w różnorodnych mediach. Można powiedzieć ze to zastosowanie edukacji pozaformalnej.

Słowo wynaleźć ma dwa znaczenia. Po pierwsze wynaleźć czyli odkryć coś nowego, skonstruować wynalazek itd. Niewątpliwie oznacza kreatywność. Po drugie w języku potocznym wynaleźć to wyszukać, wyszperać spośród tego co już jest, tylko gdzieś się zapodziało. Czyli przywrócić na nowo do życia. Maść czarownic do latania wynalazłem na dwa sposoby. Po pierwsze wyszperałem z zapomnianego dziedzictwa ale i mocno zmodyfikowałem, a więc jest coś na nowo opracowane (nie udałoby się bez współpracy). Maść do latania pojawia się w zupełnie nowym kontekście i znaczeniu. 

Maść do latania naprawdę kiedyś istniała. A czarownice? Też były ale jedno i drugie miało inne znaczenie niż teraz im przypisujemy. Inaczej te słowa rozumieliśmy. Odtwarzanie maści czarownic jest formą edukacji przyrodniczej i działaniem na rzecz ochrony bioróżnorodności i atrakcyjności turystycznej prowincji. W ten sposób wspieram kreatywnością gospodarkę lokalną i współpracuję z lokalną przedsiębiorczością. Po to właśnie powstało na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim Centrum Badań nad Dziedzictwem Kulturowym i Przyrodniczym. Kontekst kulturowy z nutą dowcipu jest pomocny w promowaniu lokalnej żywności i dziedzictwa kulinarnego.

We współpracy z kucharzem i restauratorem z Cudnych Manowców powstała manowcowa maść czarownic do latania. Ale w wersji bezpiecznej, bez użycia bielunia czy innych roślin trujących. Odgrzebany stary przepis, nawiązujący do historii oraz dziedzictwa niematerialnego ale przetworzony i na nowo opracowany.

Dlaczego pozostawiam nazwę na poły fantastyczną – maść do latania? Nie żeby oszukiwać i dawać złudną nadzieję na latania wbrew prawom fizyki, ani by promować dopalacze i inne narkotyki. Po to, by nawiązywać do bogatego dziedzictwa niematerialnego i przywracać zapomniane dziedzictwo kulinarne z wykorzystaniem takich „chwastów” jak bylica pospolita czy bluszczyk kurdybanek. Na nowo eksperymentować w kuchni i korzystając z lokalnej bioróżnorodności wynajdować nowe przepisy… albo odtwarzać stare. Ma to posmak archeologii eksperymentalnej i współczesnej innowacyjności. Nie samym jedzeniem człowiek żyje ale i kulturą.

Żywność wysokiej jakości potrzebuje wsparcia i ułatwienia współpracy małym przedsiębiorcom produkującym żywność, pensjonatom i restauracjom, rękodzielnikom. Maść do latania ma wspierać powstająca sieć współpracy, nazwanej Wimlandią.

Więcej o wynajdywaniu maści do latania: