Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania naukowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania naukowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 września 2022

Perennial energy crops as “environmental islands” in highly modified agricultural land – bioenergy plantations as a source of benefits for pollinating insects

 


EurBee 9 2020 – Symposium 02

Perennial energy crops as “environmental islands” in highly modified agricultural land – bioenergy plantations as a source of benefits for pollinating insects

 

 Piotrowska Natalia 1*,  Czachorowski Stanisław 1 , Stolarski Mariusz 2;

1          Department of Ecology and Environmental Protection, Faculty of Biology and Biotechnology, University of Warmia and Mazury in Olsztyn, Poland;

2          Department of Plant Breeding and Seed Production, Faculty of Environmental  Management and Agriculture, University of Warmia and Mazury in Olsztyn, Poland;

 

Declines in wild pollinator species in the last decades are well documented. They are driven primarily by habitat loss and a decrease in floral resources resulting from agricultural intensification. Large, monocultural crops, devoid of herbaceous plants don't provide nectar and pollen throughout the all growing season. Negative ecosystem changes have sparked a debate on sustainable agriculture, the main assumption of which is to implement solutions that are beneficial both from an economic and environmental point of view. Landscape mosaicism increase is one of them. It can be achieved by incorporating extensively used plantations in industrial agriculture areas. Some of the most beneficial for this model are perennial energy plants. They can be grown on marginal land, of little use for other types of agricultural production, and also require a small amount of agrotechnical treatments. The most popular energy plants in Central Europe today include willow (Salix spp.), giant miscanthus (Miscanthus×giganteus), virginia fanpetals (Sida hermaphrodita) and cup plant (Silphium perfoliatum). Based on a literature review, they were assessed for suitability for pollinating insects. The following factors were taken into account: the use of pesticides and the number of agrotechnical treatments on the plantation, the presence of herbaceous plants, the usefulness of the plant itself as forage, and the potential for invasiveness. Conventional miscanthus plantations have been shown to be of little use for pollinating insects. The value of this plant, however, can be increased by intercropping with melilot (Melilotus officinalis). Flowering perennials – cup plant and virginia fanpetals were evaluated much better. However, they have a high invasive potential, which should be taken into account when introducing them into the environment. Additionally, they do not provide nectar in drought conditions. The greatest number of publications concerning willow, which was assessed positively as a source of forage. Additionally in the preliminary study, carried out in Leginy (north-eastern Poland) the cup plant and virginia mallow plantations have been observed during the flowering period. The abundant presence of bumblebees (Bombus spp.) and honey bee (Apis mellifera) have been indicated. Supplementary photographic documentation was prepared.

Keywords: perennial energy crops, bumblebees, wild pollinators;

 

Poster


poniedziałek, 9 maja 2022

niedziela, 24 października 2021

Antropogeniczne przekształcenie ekosystemów rzecznych - jak je zbadać?

 
Mimo dużego nacisku by publikować szybko i dużo niektóre prace ukazują się dopiero po kilku latach od wykonania badań terenowych. I czasem w dużym zespole współautorskim. Raz zebrane bywają kilkakrotnie wykorzystywane do różnych analiz. Tak tez jest i z badaniami makrobentosu rzeki Krąpieli. Miałem przyjemność być zaproszonym do tych prac. Oznaczałem chruściki. 

Rzeki są jednym z najczęściej przekształcanych ekosystemów wodnych. Większość prac przedstawia różnorodne i znaczące negatywne skutki działań, takich jak pogłębianie czy regulacja koryt, na stan ekologiczny rzek. Celem omawianej pracy było porównanie reakcji różnych grup bezkręgowców (Mollusca, Hydrachnidia, Odonata, Heteroptera, Coleoptera i Trichoptera) na interwencję polegającą na pogłębianiu w połączeniu z usuwaniem roślinności łęgowej. Różnorodność siedlisk wzrosła po pogłębianiu i złowiono więcej osobników i gatunków niż przed pogłębianiem. Wzrost różnorodności siedlisk po pogłębianiu przełożył się na wzrost różnorodności gatunkowej większości badanych grup. Poszczególne grupy bezkręgowców wykazywały zróżnicowane reakcje na pogłębianie, w zależności od roli fazy lądowej w ich cyklu życiowym: im większa rola fazy lądowej w cyklu życiowym, tym bardziej grupa była dotknięta zmianami środowiska ziemskiego następującymi interwencja. W konsekwencji interwencja miała największy negatywny wpływ na owady, a wśród nich na dorosłe Odonata. Na podstawie przeprowadzonych badań można wyciągnąć następujące wnioski: 
  • 1) pogłębianie może przynieść korzyści wcześniej antropogenicznie przekształconemu ekosystemowi rzecznemu poprzez zwiększenie różnorodności siedlisk; 
  • 2) Odonata są szczególnie przydatne do oceny wpływu tego typu interwencji na zbiorowiska bezkręgowców. Można je uznać za dobre wskaźniki zaburzeń siedliskowych zarówno w ekosystemach wodnych, jak i lądowych.

Czy to już koniec? Nie, żeby wnioski na trwałe zakorzeniły się w wiedzy naukowej musza byc zweryfikowane na podstawie wielu innych badań i innych zespołów. Nieustający dialog i ponawiane próby opisu tak zwanych naturalnych eksperymentów - albo co rzadsze - celowych eksperymentów w środowisku. 

sobota, 2 stycznia 2021

Dane bibliometryczne i indeks Hirscha w 2020 r.

Dane z bazy Scopus
 

Coraz dostępniejsze są automatyczne zestawienia dorobku naukowego. Kiedyś trzeba było wszystko robić ręcznie, samodzielnie wyszukiwać. Teraz znacząco pomagają najróżniejsze serwisy i szeroko rozumiana sztuczna inteligencja. Znacząca pomoc dla naukowców. A przygotowując coroczne sprawozdanie z aktywności pracowniczej zajrzałem do aktualnych danych naukometrycznych. 
Dane z bazy Google Scholar

Google Scholar, cytowania prac w latach


Zobacz dane z 2018 roku: Doktor habilitowany - starszy wykładowca

piątek, 4 września 2020

Uzupełnianie białych plam - chruściki Polski

 


Wielkopolska należy do najsłabiej poznanych regionów Polski pod względem fauny chruścików. Powoli wypełniamy te luki.

Żurawlew P., S. Czachorowski, 2020. Nowe dane o chruścikach (Trichoptera) okolic Pleszewa (Nizina Wielkopolsko-Kujawska) z lat 2015-2019. New data on caddislies (Trichoptera) in Pleszew surroundings (Wielkopolsko-Kujawaka Lowland) from years 2015-2019. Przeg. Przyr., XXXI, 2 (2020): 109-117.

środa, 20 czerwca 2018

Poszukuję doktoranta, najlepiej entomologa nie bojącego się pracy w terenie


Tematyka pracy dotyczy bioróżnorodności w uprawach roślin uprawianych dla celów energetycznych (m.in. wierzba, miskant itd.) i wokół upraw. Najchętniej widziany entomolog, zwłaszcza specjalizujący się w owadach wodnych. Będzie sporo pracy terenowej. Studia doktoranckie w ramach programu POWER już od września 2018. Więcej na stronie https://bioeconomy.uwm.edu.pl/

Będzie to kontynuacja wcześniej rozpoczętych badań:

  • Czachorowski S., Gencza J., Buczyński P., Pakulnicka J., Machałek N., Głowacki Ł, Kurzątkowska A. 2015. Wstępne badania nad różnorodnością biologiczną wewnątrz i wokół plantacji wierzby energetycznej w Łężanach i Samławkach [Preliminary research of biodiversity in and around willow plantations in Łężany and Samławki], str. 69-85. W: M. Stolarski, J. Gołaszewski (red) „Biorafineria lignocelulozowa – uwarunkowania środowiskowe, energetyczne i społeczno-ekonomiczne. Wyd. UMW w Olsztynie, 165 str. p-ISBN: 978-83-7299-962-7, 
  • Czachorowski S., Buczyński P., Pakulnicka J., Gencza J., Kurzątkowska A., 2013. Plantaions of willow – preliminary results ob. The impact on the biodiversity of insects in the rural landscape. Book of abstracts and summaries, The 4th International Environmental Best Practices Conference Biorafinery: Biobased Value Chains and Sustainable Development, p: Str. 111.
  • Gencza Judyta 2012 Bioróżnorodność owadów wodnych wewnątrz i wokół plantacji upraw wierzby energetycznej (Łężany). Praca magisterska 

Proponowana tematyka pracy doktorskiej: Biodiversity in and around perennial industrial crops plantation
Promotorr : Dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM, biology / ecology
Co-supervisor: Prof. dr hab. inż. Mariusz Jerzy Stolarski, agriculture sciences / agronomy 

Proponowana tematyka pracy doktorskiej
Biodiversity in and around perennial industrial crops plantation. The use of lignocellulosic biomass is important for the national bioeconomy. On agricultural land, mainly marginal, the number of plantations used for industrial and energy purposes increases. It is interesting how it will affect the biodiversity of rural areas and the entire landscape. Are there any effects on biodiversity within the plantations of perennial industrial crops ,including short rotation coppice (eg. willow, poplar) and other plants using to a production of lignocellulosic biomass (miscanthus, sida) and in their close surroundings? Preliminary research of biodiversity in and around willow plantations in Łężany and Samławki (a lakeland landscape) indicated that no negative effects on biodiversity within the plantations and in theirs surroundings. The preliminary researches was carried out in 2011-2013 (short period) and covered mammals, birds, amphibians and some group of aquatic insects. For some invertebrates willow plantations cane serve as a temporary shelter. The planned research will use the island ecology model and the metapopulation model. Poisons (e.g. butterflies) and aquatic invertebrates will be investigated as indicator’s species. The field research will be carried out on the experiments owned by the Department of Plant Breeding and Seed Production, Faculty of Environmental Management and Agriculture. The laboratory research (identification of species) and statistical analysis will be carried out on the Department of Ecology and Environmental Protection, Faculty of Biology and Biotechnology.




wtorek, 6 czerwca 2017

W Komisji Ochrony i Zarządzania Zasobami Przyrodniczymi P.A.N.


W 2017 roku zostałem członkiem  Komisji Ochrony i Zarządzania Zasobami Przyrodniczymi w kademncji 2015-2018, komisja naukowa Oddziału PAN w Olsztynie i w Białymstoku.

czwartek, 16 marca 2017

Profil badawczy - do opracowania z okazji XX lecie Wydziału Biologii

(2014 roku, rzeka Pasłęka, monitoring wazki Ophiogomphus cecylia)

Profil badawczy: Ekologia, biologia, biogeografia i ochrona owadów wodnych, w szczególności chruścików (Trichoptera) oraz ważek (Odonata), siedliskowe rozmieszczenie larw Trichoptera w wodach śródlądowych (rzekach nizinnych, jeziorach, drobnych zbiornikach, torfowiska i źródłach), monitoring wód w oparciu o makrobentos. Przyrodnicze elementy ekorozwoju, ekologia krajobrazu, ochrona bioróżnorodności w Europie Centralnej i Wschodniej, monitoring zmian w środowisku przyrodniczym . Ocena antropogenicznych przekształceń i wtórnej renaturalizacji zgrupowań chruścików w krajobrazach kulturowych (agrocenozy, urbicenozy) w tym w uprawach roślin energetycznych (energia odnawialna).

Dodatkowo także metody edukacji ekologicznej i edukacji pozaformalnej oraz filozofia przyrody.

Najnowszym obszarem badawczym jest dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe regionu.

Stosowane metody badawcze: Standardowe metody hydrobiologicznych badań terenowych, z odłowem makrobentosu oraz entomologiczne metody połowy imagines owadów wodnych. Statystyka opisowa i modelowanie komputerowe.

Publikacja (miałem wybrać najważniejsza publikację, wybrałem tę, mimo że jest w języku polskim)

Czachorowski S. 1998. Chruściki (Trichoptera) jezior Polski - charakterystyka rozmieszczenia larw. Wyd. WSP Olsztyn, 156 str.

(Puszcza Białowieska, w poszukiwaniu chruścików i bentosu)
Rzeka Narew

(z niprzyrówką rzeczną, Leptocerus interruptus)

(Francja, zbiorniki okresowe w lesie)
(Rumunia, w poszukiwaniu ważek, na zdjęciu Coprdulegaster heros)

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Czym jest nauka ?

Pytanie to nurtowało mnie najpierw osobiście, odkąd zacząłem studia a potem gdy zaczynałem pracę na uczelni. Ciągle się przewija, bo przybywa własnego doświadczenia jak i kolejnych przeczytanych książek na ten temat. Czym jest to co uprawiam (robię) i jakie to powinno być, by było w pełni naukowe? To próba zrozumienia a nie tylko odtwórczego naśladowania (bo tak się robi). Nie lubię robić czegoś, gdy nie znam sensu i celu.

Teraz wracam do tego tytułowego pytania z racji prowadzonych zajęć dydaktycznych (seminarium dyplomowe - czytaj więcej). Muszę prostym językiem wyjaśnić studentom to, do czego latami dochodziłem. By wiedzieli czym jest i na czym polega ich praca dyplomowa (licencjacka, magisterska itd.). A o nauce musiałem już opowiadać nie tylko magistrantom i licencjatom na kierunku biologia czy biotechnologia, ale także na pielęgniarstwie oraz dziedzictwie kulturowym i przyrodniczym. Czasem także nauczycielom na studiach podyplomowych czy uczniom w ramach edukacji pozaformalnej.

I jest jeszcze trzeci motyw rozpoczęcia tego cyklu blogowego - poszukiwanie nowych form urządzania przestrzeni edukacyjnej (czytaj też Ile czasu potrzeba by przygotować wykład?), poszerzania tradycyjnego wykładu czy zajęć seminaryjnych. Próba wykorzystania zarówno ryślenia (myślografia) jak i współpracy w chmurze. Ten wpis jest jednym z puzzli, które niebawem spróbuję poukładać w jedną całość. Jest przygotowywaniem gruntu dla tych, z którymi rozpocznę zajęcia w nowym semestrze a podsumowaniem dla tych, którzy się ze mną jakiś czasem temu spotykali. Załączony rysunek jest abstraktem graficznym całego wywodu.

W zaprezentowanym niżej poglądzie na naukę będzie bardzo wyraźnie przebijać podejście systemowe (ogólna teoria systemów) jak i biologizm - poszukiwanie podobieństw między ewolucją kulturową a biologiczną, poszukiwanie ogólnego modelu dla struktur biologicznych jak i kulturowych.

Nauka jest systemem, całościowym systemem powiązanych ze sobą różnorodnych elementów (definicji, pojęć, opisów, obserwacji, teorii itd.). Nie jest luźnym zbiorem faktów i nie powstaje przez proste dodawanie kolejnych odkryć, obserwacji, eksperymentów. Rozwija się także jak system, czyli przez reorganizację powiązanych ze sobą elementów. Tak jak organizm nie tylko rośnie na wielkość ale i się rozwija (wewnętrznie reorganizuje). Porównać można to do rozwoju owada: najpierw jajo, potem kolejne (czasem różniące się) stadia larwalne, potem przepoczwarczenie i jak po rewolucji paradygmatu pojawia się z tego samego coś zupełnie innego - owad doskonały.

Nauka jako system może być rozpatrywana jak własny, indywidualny system wiedzy (w naszym mózgu) - tak jak organizm oraz jako nauka wspólna, ogólnoludzki system wiedzy (niczym ekosystem lub metapopulacja). Ten ogólnoludzki system wiedzy jest niejednorodny, ziarnisty, z odmiennymi nieco wyspami i widoczną sukcesją (sukcesją ekologiczną jak w ekosystemie). Nauka jak organizm i ekosystem (lub zróżnicowana metapopulacja), gdzie można mówić o ontogenezie (indywidualnym budowaniu wiedzy) jak i filogenezie - ewolucyjnym kształtowaniu się całej metapopulacji (systemu wiedzy).

Nauka jako system rośnie - zarówno w naszej głowie (ontogeneza) jak i w sensie całego systemu (porównanie do metapopulacji i ekosystemu a więc do ewolucji). Można zatem napisać, że indywidualna ontogeneza wiedzy jest w uproszczeniu rekapitulacją filogenezy (rozwoju ogólnoludzkiego systemu wiedzy). Z najróżniejszymi meandrami, regresami czy gwałtownymi radiacjami adaptacyjnymi.

System istnieje w środowisku. Rozwija się w relacji ze środowiskiem. Poprzez obserwacje i eksperymenty pojawiają się nowe elementy tego systemu (w tym także teorie i paradygmaty). Obserwacja - to bierne pozyskiwanie faktów. Eksperyment to aktywne działanie i obserwowanie reakcji.

Jeśli naukę rozpatrywać jako system, to w miarę rozwoju obserwujemy nie tylko wzrost liczby elementów: pojęć, obserwacji, danych, koncepcji, relacji i teorii, ale także wzajemne dostrajanie się tych różnorodnych elementów. Obserwujemy wzrost sprawności i efektywności działania (np. pojęcia są doprecyzowywane, uszczegóławiane itd.). Pojęcia kształtują się w relacji do innych pojęć oraz do teorii. I zmienia się to w czasie.

Fakty nie istnieją samodzielnie, ale są elementem teorii. Pięknie opisywał to Ludwik Fleck na przykładzie medycyny. Pojęcie łona kobiecego jest elementem konkretnego pojmowania (modelu) człowieka i nie da się wpasować do współczesnej anatomii (np. próbować ustalić za pomocą współczesnych pojęć organów, narządów i tkanek z czego zbudowane jest łono). Ten fakt pojęć pochodzących z różnych teorii i paradygmanów wprawia w zakłopotanie niejednego studenta. Bo wszytko chciałoby się połączyć w jedno (i na potrzeby egzaminu i aby jakoś to rozumem ogarnąć), dostosować, uporządkować. A to nie jest możliwe. Historia rozwoju nauki gdzieś nam umyka. To tak jakby wysypać na kuwetę fragmenty narządów od różnych zwierząt i próbować złożyć w jeden organizm.

Poszczególne działy nauki różnią się między sobą spójnością (precyzją) połączonych elementów: precyzją zdefiniowanych pojęć jak i zasad (relacji) między tymi pojęciami. Jedne przypominają zbiory klasyczne, inne zbiory rozmyte. W matematyce pojęcia są najbardziej dyskretne. Są ostre i dyskretne, z wyraźnymi granicami. Z aksjomatów można dedukować prawa i prawidłowości (relacje) między elementami. Inaczej jest w filozofii i naukach humanistycznych. Tu pojęcia są bardzo nieostre, słabiej zdefiniowane (rozmyte). Jednocześnie funkcjonuje wiele różnych ujęć, definicji, wiele różnych relacji między tymi nieostrymi pojęciami. Dedukowanie jest obarczone większa niedokładnością i mniejszą precyzją (bardziej pasuje teoria zbiorów rozmytych). Zamiast równania pojawia się złożony dowód i argumentacja, mniej lub bardziej przekonująca. W naukach przyrodniczych jest nieco inaczej. Tak pomiędzy matematyką a filozofią. Z tym, że wyraźnie akcentowane jest doświadczenie (eksperyment). Dowodzi się nie tylko przez dedukcję (tak jak w matematyce czy filozofii) ale o wiele bardziej przez eksperyment i empiryczną falsyfikację.

Matematyka - nauki przyrodnicze - filozofia i nauki humanistyczne to uproszczony gradient systemowego wyróżnienia elementów. Ale można ułożyć nie tylko liniowy gradient ale i trójkąt (wtedy uwzględniona zostanie także empiria).


Nauka: Z czego się składa i jak to działa? W moim odczuciu bardziej jako ekosystem niż organizm (bo mniej zintegrowany, a poszczególne elementy mniej niezbędne). Tylko fragmentami bardziej integrowana, tak jak organizmy w ekosystemie.


Filozofię i nauki humanistyczne chyba lepiej opisywałyby zbiory rozmyte (niż zbiory klasyczne, te które znamy ze szkoły). Bowiem pojęcia, używane w systemie nauki w odniesieniu do filozofii (i w porównaniu do matematyki) są zmienne w czasie i przynajmniej nieco się różnią w znaczeniu (interpretacji) w różnych grupach i szkołach filozoficznych. To samo odnosi się do różnych nauk humanistycznych. Są więc jak gatunki spokrewnione ale nieco różne, żyjące na różnych wyspach. Podobne, ale nie identyczne.

Różnorodność obiektów tak jak różnorodność gatunków w ekosystemach. Pojęcia uzależnione są od systemów, w których funkcjonują. Dla nauk humanistycznych typowa jest wielość systemów, zachodzących częściowo na siebie. Potrzebna jest erudycja (znajomość tych różnic i wielości) by się sprawnie poruszać i dyskutować w naukach humanistycznych i filozofii.

Filozofia to trochę jak matematyka we mgle, coś widać ale nie do końca jednoznacznie. Trudno jest więc „zmatematyzować” filozofię (choć logika jak najbardziej poddaje się dyskretnej precyzji matematycznej), mimo, że takie próby są podejmowane. By uznać nauki humanistyczne za naukę. Może jednak lepiej uznać te różnice i dostrzec ciągłość, kontinuum takich zmian na osi: od skrajnej humanistyki do czystej matematyki. Wielość założeń, aksjomatów, niejako światów (przestrzeni) równoległych choć często zachodzących na siebie, przenikających. W takim systemie trudno jest w matematyczny sposób „rozwiązywać równania” - a jednocześnie trudno dostrzec oddzielności i wielość tych systemów-światów. Przynajmniej dla osoby z zewnątrz. Potrzebna erudycja, czyli przyswojenie sobie wielu różnych pojęć, znaczeń, kontekstów, wielu różnych światów, w których występują takie same (z pozoru) pojęcia i słowa.

Różnorodność nauki jest ogromna. A ja w tej różnorodności poszukuję jakiegoś porządku, wykorzystując ogólną teorię systemów i biologiczne spojrzenie na systemy.

W matematyce (o ile wiem) pojęcia są dyskretne, dobrze i wyraźnie zdefiniowane. Z aksjomatów i założeń wyprowadza się różne prawa (zasady, relacje między pojęciami, elementami itd.) na drodze dedukcyjnego rozwiązywania równań. Wynik tych równań jest jednoznaczny (jeśli są różnice to gdzieś jest błąd, możliwy do odnalezienia). Ale na przykład w naukach przyrodniczych, czy zwłaszcza humanistycznych, wynik może być zmienny i uzależniony od kontekstu lub „rozwiązującego” (wielość różnych „światów równoległych”).

W matematyce, jeśli przyjmuje się jakieś założenia i aksjomaty, to prawa dedukuje się w oparciu o tak przyjęte „niezmienniki”. Trudno powiedzieć czy w matematyce się odkrywa czy wymyśla (tworzy). Ale znajdujemy podobieństwa w systemach rzeczywistych. Dlatego język matematyki - przez swoją jednoznaczność i niezmienność - jest dobrym językiem dla innych nauk. Umatematyzowanie świadczy o dojrzałości danej nauki szczegółowej. Ów system jest bardziej „dojrzały” i rozwinięty, z bardziej dyskretnymi, niezmiennymi i jednoznacznymi elementami.

Symulacje komputerowe są w jakiś sposób zbliżone do systemów matematycznych: „rozwiązanie” zadania/równania następuje w wyniki zastosowania określonego algorytmu. Ale jeśli napiszemy algorytm (założenia i aksjomaty), to wynik będzie jednoznaczny i zawsze taki sam. Jak wynik równania matematycznego. Oczywiście możemy założyć w algorytmie przypadkowość, ale będzie to ściśle zdefiniowana i określona przypadkowość. Różnica między matematyką a symulacją komputerową jest jedynie taka, że w symulacji nie zawsze jesteśmy świadomi algorytmu: staramy się go napisać wg własnych założeń, ale możemy nie uświadamiać sobie części działań algorytmu. Stąd nieco trudniejsze i obarczone niepewnością wnioskowanie. Dedukcja może być błędna (tak jakbyśmy przy rozwiązywaniu równania matematycznego nie zauważyli jakichś liczb czy znaków matematycznych. We wzorze matematycznym wszystko widać „na wierzchu”.

Kiedyś do symulacji naukowcy wykorzystywali tylko równania matematyczne (inna sprawa, że także mogli popełniać błędy w rozwiązaniu - niemniej wszystko było widoczne i każdy mógł sprawdzić niezależnie od autora). W symulacjach komputerowych śledzenie algorytmu jest trudniejsze (bo bardziej złożone), jak i nie zawsze ten algorytm się upublicznia. Jednak ze względu na proste użytkowanie, współcześnie naukowcy do symulacji i modelowania znacznie częściej wykorzystują komputery (symulacje i modele). „Liczenie” i wynik nawet złożonych równań przychodzi bez porównania szybciej. Uproszczenia w symulacjach komputerowych są konieczne, by analizować mniejszą liczbę czynników i relacji między elementami badanego układu. Te uproszczenia są podobne do języka matematyki - także nie wiemy czy odkrywamy w ten sposób świat materialny czy tworzymy (odkrycie czy wynalazek). Język matematyki, a obecnie także symulacje komputerowe i gry, w coraz większym stopniu wykorzystywane są do opisu świata materialnego, i to zarówno w naukach empirycznych jak i humanistycznych.

Na koniec przykład z szachami (symulacja „analogowa”). Kilka prostych figur (elementów), jednoznacznie zdefiniowanych (albo wieża, albo goniec, albo pionek itd., nic przejściowego), kilka prostych reguł (plansza i zasady ruchu) i już można poruszać się w tym świecie. Odkrywać jego własności (rozwiązywać równania). Liczba możliwych partii jest ogromna. Takich chaos deterministyczny.

Marzeniem jest jeden wzór na wszystko, z którego to wzoru wszystkie inne wzory szczegółowe, prawidłowości itd. można wyprowadzić. Taki święty Graal nauki… poznanie wszystkiego.

Pora przejść do nauk empirycznych, pośród których jest i biologia. Nauki empiryczne są podstawą współczesnej nauki i jej sukcesów. Wniosły w rozwoju nową metodę - weryfikowanie teorii przez doświadczenie (konfrontowanie z rzeczywistością), falsyfikację (próbę obalenia - wymyślanie takich doświadczeń, które mogłyby obalić analizowaną hipotezę).

W naukach empirycznych ważne są dwa elementy: weryfikowanie przez doświadczenie oraz logiczna spójność teorii. Jest więc element „matematyczny” i dedukcja tak jak w matematyce. Tyle tylko, że poszczególne elementy są nieco bardziej rozmyte, ale za to bardziej wyodrębnione („wyraźne”) niż w naukach humanistycznych.

Jeśli porównywać fizykę i biologię, to ta pierwsza jest bardziej „umatematyzowana”, z bardziej dyskretnymi pojęciami i opisaniem elementów. Nieco bardziej precyzyjniejsza. Biologa jest bardziej „humanistyczna”, tj. pojęcia (przynajmniej w niektórych działach biologii) są bardziej niedookreślone, niejednoznaczne.

W swoim rozwoju biologia coraz bardziej się „matematyzuje”, pojęcia - tak jak z komórek macierzystych - specjalizują się i nabierają jednoznaczności. Język biologii coraz bardziej jest precyzyjny. Najpewniej to typowy rozwój każdej dyscypliny naukowej: od zbiorów rozmytych do bardziej klasycznych. Lub jak w sukcesji ekologicznej: od przewagi gatunków eurytopowych, oportunistycznych, do przewagi gatunków wyspecjalizowanych (i spadek międzygatunkowych oddziaływań o charakterze antagonistycznym). Czasem biologia traktowana jest jako nauka „pamięciowa”, bo trzeba dużo faktów zapamiętać (różnorodność biologiczna na wszystkich poziomach jest niezwykle bogata i nie do ogarnięcia w jednym mózgu człowieczym). Niemniej w swoim rozwoju staje się coraz bardziej logiczną: wiele „stanów” da się logicznie „wyprowadzić” z warunków początkowych (założeń i aksjomatów), niejako można coraz bardziej rozwiązywać „równania biologiczne”. Tyle tylko, że jest znacznie więcej różnorodnych elementów. Ale kolejne teorie wprowadzają unifikację i przybliżają do „jednego wzoru na wszystko”.

Biologia jest w drodze od teorii zbiorów rozmytych do zbiorów klasycznych.

Wcześniej zarysowane zmiany między dyskretnością a abstrakcją (rozmyciem, erudycją) w postaci linowej, z gradientem zmian od matematyki, przez nauki przyrodnicze do humanistycznych z filozofią, można przedstawić w przestrzeni dwuwymiarowej. Jednocześnie można zaznaczyć i precyzyjne wyodrębnienie (zdefiniowanie) elementów oraz dedukcyjność i weryfikację empiryczną (nie wiem czy trafnie ujęta opozycja, ale tak mi przyszło do głowy to nazwać). Zamiast liniowego kontinuum uzyskujemy trójkąt. Oczywiście, gdyby wyróżnić poszczególne dyscypliny naukowe, utworzyłaby się z tego chmura. A jeśli wyodrębnić jeszcze kolejny „wymiar”, to model byłby trójwymiarowy, przestrzenny.




Naukę opisuję jako system. Układ, system to nie jest suma części, lecz także relacje między tymi częściami, sposób ich wzajemnego ułożenia. Organizacja.

Weźmy za przykład zegarek. Rozkręćmy go na części i wszystkie wrzućmy wszystkie do woreczka. Suma części będzie taka sama, niczego nie zabraknie. A jednak nie będzie to już sprawny mechanizm, pokazujący godziny. System jako mechanizm. Takie podejście mogli byśmy nazwać mechanistycznym. Lepszym przykładem (modelem) systemu jest organizm - ciągle się zmienia, wymienia części (w metabolizmie), rośnie, ewoluuje a mimo to przez cały czas jest sprawny i działający.

Nauka jako system wiedzy, czy to w pojedynczym mózgu człowieka, czy to jako ogólnoludzki system wiedzy, jest systemem „biologicznym”, niczym organizm. Tak, jakbyśmy oglądali swoje zdjęcia z dzieciństwa, młodości, dojrzałości. Widać podobieństwo ale przecież za każdym razem jest to „ktoś inny”. Tę zmienność trzeba uwzględniać nie tylko w historii nauki, ale i na co dzień. Bowiem nauka zmienia się dynamicznie i bardzo szybko. W dyskusji, gdy używamy pojęć, warto jest wiedzieć z jakiego „organizmu” (teorii, paradygmantu) one pochodzą. Takie same słowa nie oznaczają tych samych desygnatów.

I jeszcze kilka porównań biologicznych. Dla organizmu charakterystyczny jest rozwój (ontogeneza) i ewolucja (filogeneza). Już sam wzrost na wielkość wymusza zmiany organizacyjne całego systemu. Mały organizm jednokomórkowy może być mniej zorganizowany, ale gdy komórka rośnie to wraz wielkością liniową powierzchnia wzrasta do kwadratu a objętość do sześcianu. Dlatego pojawiają się nowe problemy, np. nie wystarcza już wymiana gazowa powierzchnią ciała (u organizmów wielokomórkowych) i pojawiają się specjalne organy (skrzela, skrzelotchawki, płuca), pozwalające zwiększyć powierzchnię wymiany dla powiększającego się organizmu. Sam więc wzrost wymusza reorganizację całego systemu.

Nauka na pewno ma charakter kumulatywny. Do tego dochodzi ewolucja - zmienność w czasie i dostosowywanie się do środowiska (otoczenia). System więc wewnętrznie się „konstruuje” (różnicuje, np. wraz z przyrostem wiedzy wyodrębniają się nowe dyscypliny i subdyscypliny) i optymalizuje (np. dojrzewa metodologia).

Kiedy się nauka zaczęła? Gdzieś w mrokach prehistorii. Ten pierwotny system wiedzy naszych przodków wynikał zapewne z obserwacji środowiska (otoczenia). Był niezróżnicowany, wszystko było ze sobą ścisłe powiązane: magia, religia, wiedza o ludziach i przyrodzie. Niezróżnicowane jak komórki macierzyste. Nauki w obecnym rozumieniu jeszcze nie było. Dopiero się powoli wyróżnicowała, jak tkanki z komórek macierzystych. Wiedza była mała i jednolita (w dzisiejszym rozumieniu), mieściła się w głowie jednego człowieka lub jednego plemienia.

Wzrost wiedzy, wynikając z wzrostu komunikujących się ze sobą ludzi, jak i sposobu utrwalania wiedzy (pismo, druk, współczesne nośniki), to liczba zgromadzonych przez społeczność faktów, najpierw tylko w zbiorowej pamięci potem spotęgowane przez możliwość zapisania na papierze. A teraz w komputerach.

Ale to nie tylko wzrost na ilość ale i zmiana organizacji. Możemy mówić o rozwoju i ewolucji teorii i paradygmatów Paradygmat (czy w węższym rozumieniu teoria) decyduje o tym, co dostrzegamy. Patrzymy na świat przez pryzmat teorii i tego, co już wiemy i spodziewamy się zobaczyć (lekarz na zdjęciu rentgenowski czy na ekranie ultrasonografu widzi więcej niż pacjent). Nie ma faktów obiektywnych samych w sobie. To tak, jak patrzenie przez czerwone szkło (czerwone elementy będą niewidoczne). Niby widać, ale coś umyka. Wystarczy zmienić kolor szkła, a świat będziemy postrzegać nieco inaczej.

W toku tej ewolucji następowało wyróżnicowanie się i dojrzewanie metody naukowej, coraz wyraźniejsze wyodrębnienie się nauki z innych elementów wiedzy, z religii, magii. Obserwujemy otoczenie, i na zasadzie indukcji, tworzymy nowe fakty, hipotezy, teorie. Na przykład wynalezienie teleskopu, czy mikroskopu zaowocowało dopływem zupełnie nowych obserwacji, pojęć. Tak jak odkrycie nowych kontynentów i zaobserwowanie nowych gatunków roślin i zwierząt. Wzbogaciło ilościowo ale i nie tylko. Zaowocowało także przebudową systemu, zmianą relacji między już zgromadzonymi faktami, np. teoria ewolucji inaczej uporządkowała zgromadzoną wiedzę o różnorodności biologicznej. Sama zaś teoria ewolucji spowodowała inne (kaskadowe) zmiany w systemu nauki. Nowe definicje.

Dedukcja to wnioskowanie z tego, co już wiemy, z nowej teorii i paradygmatu, wyprowadzanie możliwych innych hipotez. W naukach przyrodniczych dowodzenie (weryfikacja) tych hipotez odbywa się przez eksperyment. Tak jak odkrywanie nowych pierwiastków, wynikających z systemu Mendelejewa. Można było wydedukować istnienie nieznanych pierwiastków, ale trzeba je było eksperymentalnie „zobaczyć”, „dotknąć”.

Nauka jako system rozwijający się, przebudowujący i reorganizujący. To zarówno organizm w czasie ontogenezy jak i organizm ewoluujący. Stany poprzednie różnią się od obecnych. System nie jest prosta sumą elementów

Jeśli nauka jest systemem całościowym, to ważne są nie tylko elementy składowe (fakty, pojęcia, hipotezy, prawa, teorie itd.) ale i organizacja (struktura, relacje między poszczególnymi elementami). Tak jak w zegarku czy organizmie, poszczególne części wynikają z całości.

Z jednej części, jednej kości czy organu, możemy wnioskować o całości. Dlatego paleobiolodzy potrafią odtworzyć wygląd i sposób życia całego organizmu jedynie z kilku kości, czy nawet pojedynczego zęba. 

Wnioskowanie z jednej części o całości nie jest jednak takie proste. W odniesieniu na przykład do ekosystemu (posłużę się takim przykładem) są gatunki wyspecjalizowane, dobrze przystosowane do środowiska. One są dobrymi bioindykatorami. Ale są też gatunki eurytopowe, oportunistyczne. Wnioskowanie na ich podstawie jest dużo trudniejsze i obarczone większym zakresem nieokreśloności. 

Analogicznie możemy powiedzieć, że niektóre pojęcia w danej dyscyplinie naukowe są dyskretne, dobrze i precyzyjnie zdefiniowane oraz pojęcia bardzie rozmyte znaczeniowo, „oportunistyczne” (mniej zróżnicowane jak komórki macierzyste ale za to z dużym potencjałem do wyróżnicowania się, specjalizacji).W przypadku gatunków oportunistycznych można wnioskować o stanie całego ekosystemu ale potrzeba więcej danych i informacji o kontekście. 

Całość to więcej niż suma części, to organizacja. W nauce ważne są wiec nie tylko zgromadzone obserwacje, wytworzone pojęcia, hipotezy, ale i sposób ich zorganizowania czyli teorie i paradygmaty. Te tez się zmieniają ewolucyjnie. Dlatego uczniowie lub początkujący adepci nauki zdziwienie są, że w jednym podręczniku tak, a w innym inaczej opisane są te same problemy, zjawiska itd. W systemie wszystko jest ze sobą powiązane. Zmiana części (pojawienie się nowych faktów naukowych, hipotez) wpływa na zmianę całości. I odwrotnie, zmiana paradygmatu wpływa na części (np. interpretacja od dawna znanych faktów). Przewrót kopernikański spowodował inne interpretowanie tego, co od dawna na niebie widzieliśmy. Na świat obiektywny patrzymy także przez pryzmat teorii, tego co już wiemy. Istotę systemu można zawrzeć w greckiej sentencji ”wszystko ze wszystkim, wszystko ze wszystkiego”. 

Na podstawie obserwacji budujemy (modyfikujemy, bo przecież nie tworzymy zupełnie od nowa) wiedzę, teorie i tworzymy system wiedzy. Metodą jest indukcja. Z założeń i praw dedukujemy wnioski (dedukcja jako kolejna metoda). Ale relacje między częściami (pojęciami, prawami) można ustalać lub weryfikować za pomocą eksperymentów (faksyfikacja). W końcu optymalizacja systemu wiąże się dążeniem do prostoty - rozumowanie abdukcyjne. Filozofowie nauki mówią o konsyliencji wiedzy: hipoteza powinna tłumaczyć jak najszerszą klasę zjawisk, tłumaczyć (wyjaśniać) te zjawiska w jak najprostszy sposób, wyjaśniać według podobieństw (zjawiska z przeszłości i przyszłości). Piszą także o koherencji: hipoteza, teoria powinna podawać wyjaśnienia jak najbardziej spójne z największą liczbą obserwowanych danych. 

Nauka rozwija się z potocznego rozumowania zdroworozsądkowego (od oportunizmu do specjalizacji). Specjalizacja wymaga złożonego systemu i otoczenia. Współcześnie więc nauka rozwija się w dużych zespołach i instytucjach.

piątek, 13 maja 2016

Chruściki (Trichoptera) zbiorników wodnych Puszczy Białowieskiej

Sposób komunikacji w czasie konferencji systematycznie się zmienia, z coraz większym uwzględnieniem Internetu. Poza tradycyjnymi streszczeniem referatów i doniesień, drukowanymi na papierze (dla uczestników konferencji oraz potem na „pamiątkę”), pojawiają się już formy udostępniania internetowego. Streszczenia wystąpień umieszczane są w wersji elektronicznej, dzięki czemu dostęp jest znacznie większy także dla osób nie biorących udział w danej konferencji. Nowinką bardzo praktyczną jest umieszczenie przy posterze QR Kodu, linkującego do elektronicznej wersji streszczenia. Ponieważ nie wszyscy jeszcze tę praktykę stosują, zamieszczam u siebie szerszy opis streszczenia posteru (wykorzystując oczywiście QR Code). Skorzystają nie tylko uczestnicy konferencji ale i internetowi podróżnicy, poszukujący informacji o chruścikach a szczególnie chruścikach cieków Puszczy Białowieskiej.


Tytuł plakatu naukowego: Chruściki (Trichoptera) cieków Puszczy Białowieskiej 
autorzy: Stanisław Czachorowski, Lech Pietrzak
Konferencja: XXIII Ogólnopolskie Warsztaty Bentologiczne: Rzeki polihumusowe. Janów Lubelski, 19-21. 05. 2016 r.


Puszcza Białowieska to najlepiej zachowany fragment pierwotnego lasu nizinnej części Europy, w znacznej części objęta ochroną (Park Narodowy). Pierwotna puszcza to nie tylko siedliska leśne ale i mało zmienione zbiorniki wodne. Jest to znakomity punkt odniesienia do oceny antropogenicznych zmian w wodach nizinnej części Europy. Z kolei chruściki (Insecta: Trichoptera), to owady wodne, wykorzystywane w monitoringu wód jako element makrobentosu. Duża liczba gatunków, wyraźne siedliskowe zróżnicowanie i duża liczebność czynią z tych owadów dobre narzędzie w bioindykacji stanu środowiska. Na dodatek są też stosunkowo dobrze poznane.

Badania nad larwami chruścików Puszczy Białowieskiej przeprowadzone zostały w 2010 roku w kilku ciekach (strumienie i małe rzeczki) oraz zbiornikach okresowych. Wcześniej badane były jedynie imagines odławiane do światła (Mohammad et al. 1987, Czachorowski 2001, Gutowski et al. 2009). W zebranym w 2010 r. materiale wykazano dwa gatunki Trichoptera nowe dla Białowieskiego Parku Narodowego oraz 10 nowych dla Puszczy Białowieskiej. Dwa nowe gatunki są typowym elementem małych, śródleśnych rzeczek o piaszczystym dnie.

W zebranym materiale wykazano gatunki nowe dla Białowieskiego Paku Narodowego (nie wykazywane do tej pory): Beaeodes minutus (Beraeidae) oraz Potamopylax rotundipennis (Limnephilidae). Te dwa gatunki można uznać za typowe i charakterystyczne dla małych rzek terenów śródleśnych i o dnie piaszczystym. Z tereny Puszczy Białowieskiej, poza granicami parku stwierdzono kolejne gatunki, po raz pierwszy odnotowane: Cyrnus crenatuicornis (Polycentropodidae), Hydropsyche siltalai (Hydropsychidae) oraz Ylodes simulans (Leproceridae). Niepublikowane dane Mey’a, odnoszące się do imagines złowionych w czerwcu 2009 r., przynoszą kolejne gatunki nowe dla Puszczy Białowieskiej (poza graniami BPN): Agraylea sexmaculata, Orthotrichia costalis, Oxyethira flavicornis, Hydroptila cornuta (Hydroptilidae), Cyrnus crenaticornis (Polycentropodidae), Lype reducta, Psychomyia pusilla (Psychomyidae) oraz Leptocerus tineiformis (Leptoceridae). Są to głównie gatunki wód stojących krajobrazu otwartego, można więc je wiązać ze zbiornikami przekształconymi przez człowieka (stawy w Białowieży), ale zasiedlać mogą także starorzecza i spiętrzenia, utworzone przez bobry.

Powyższe dane wyraźnie wskazują na pilną potrzebę dokładniejszych badań nad siedliskowym rozmieszczeniem bezkręgowców w zbiornikach wodnych Puszczy Białowieskiej. Konieczne jest także zbadanie ewentualnego wnikania elementów nietypowych dla zbiorników wodnych puszczy pierwotnej (gatunki obce i inwazyjne oraz synantropijne). Powstawianie małych oczek ogrodowych i innych sztucznych zbiorników wodnych (stawy, glinianki, zbiorniki ppoż.) – zwiększać będzie bioróżnorodność ale trzeba zbadać ich rolę w ewentualnym wprowadzaniu gatunków nietypowych i obcych dla krajobrazu puszczańskiego (pierwotnej puszczy). Będę chciał powrócić z szerszymi badaniami do Puszczy Białowieskiej.

Biorąc pod uwagę strukturę dominacji oraz frekwencji, zauważyć można, że pod względem ilościowym w ciekach przeważają gatunki drobnozbiornikowe (Limnephilus flavicornis, Trichostegia minor), typowe dla śródleśnych wód okresowych i gatunki typowe dla małych rzek śródleśnych (Limnephilus rhombicus), rzek krajobrazu otwartego (L. lunatus) oraz rzek z brzegami zadrzewionymi (Anabolia laevis). Po względem pospolitości (frekwencja) wyróżniają się gatunki typowe dla drobnych zbiorników okresowych, śródleśnych: Anabolia brevipennis, Glyphotaelius pellucidus, Limnephilus flavicornis, gatunki małych rzeczek śródleśnych (Limnephilus rhombicus, L. lunatus) a także gatunek typowy dla śródleśnych małych cieków o charakterze okresowym – Ironoquia dubia. Do tej pory gatunek ten uważany był za semisynantropa, zasiedlającego śródleśne rowy. Jego częste występowanie na terenie Parku, wykazane także w latach 60. ubiegłego wieku (Mohhamand i In. 1986), wskazywać może, że okresowo wysychające cieki w Puszczy Białowieskiej są elementem typowym i naturalnym. Ewentualnie może wskazywać na jakieś zmiany hydrologiczne (zbytni drenaż wód lub obniżanie się poziomu wód gruntowych w ostatnich latach).

Ocena ogólnego charakteru fauny chruścików Puszczy Białowieskiej wskazuje, że jest zdominowana pod względem jakościowym (liczby gatunków) przez element rzeczy (Wns=6.21 - Wns - wskaźniki naturalności, ujęcie jakościowe), strumieniowy (Wns=5) i w nieco mniejszym stopniu element drobnozbionikowy Udział elementów typowych dla wód stojących trwałych był nieco mniejszy, mimo uwzględnienia stawów znajdujących się poza granicami parku. Pod względem ilościowym (liczebności) najliczniej reprezentowanych jest element drobnozbiornikowy i strumieniowy.

Bardzo interesująca jest liczna i częsta obecność chruścika Iroboquia dubia – gatunku do tej pory uznawanego za semisynantropijny i pojawiającego się w ekosystemach antropogenicznie odkształconych (np. w okresowych, śródleśnych rowach melioracyjnych). Sugerowałoby to jakieś zaburzenia w ciekach, być może związane ze zmiennym reżimem hydrologicznym i obniżaniem się poziomu wód gruntowych lub większą nieregularnością przepływów. Jednak gatunek ten był często spotykany w puszczy w materiale zbieranym w latach 1960-62 (Mohammad i in. 1987). Konieczne są dalsze, bardziej szczegółowe badania, które jednoznacznie rozstrzygną, czy liczna obecność tego gatunku w Puszczy Białowieskiej jest charakterystyczna i typowa dla tego typu ekosystemu, czy też rzeczywiście wskazuje na zaburzenia hydrologiczne zarówno obecnie jak i na początku lat 60 .

Zarówno wskaźniki różnorodności, indeksy biotyczne, wyliczane dla kilku grup wodnych bezkręgowców (BMWP, BMWP-PL) jak i wskaźniki naturalności świadczą o dobrej i bardzo dobrej jakości badanych cieków. Badane cieki wodne cechują się stosunkowo wysoką, porównywalną z innym ciekami nizinnymi, wartością wskaźników różnorodności biologicznej i bardzo wysoką wartością współczynnika Pielou. Niższe klasy jakości wód (na niektórych stanowiskach) – przy równocześnie wysokich wskaźnikach różnorodności, wysokich wskaźnikach naturalności oraz obecności gatunków rzadkich takich jak chruściki Oligostomis reticulata, Beraeodes minutus - wynikać mogą z charakteru tych cieków: dużej ilości detrytusu i zabagnienia.


Publikacje, związane z chruścikami Puszczy Białowieskiej

Czachorowski S., 2001. Ordo (rząd): Trichoptera – chruściki. In: J. M. Gutowski i B. Jaroszewski (ed.) Catalogue of the fauna of Białowieża Primeval Forest. Instytut Badawczy Leśnictwa, Warszawa, pp.: 247-248.

Czachorowski S., 2016. Caddisflies in the Białowieża Forest – Study Them Before They Disappear. Entomol Ornithol Herpetol 5: e118. doi:10.4172/2161-0983.1000e118

Czachorowski S., L. Pietrzak 2010. Ocena jakości środowisk cieków w Białowieskim Parku Narodowym metodami monitoringu biologicznego w oparciu o faunę bezkręgowców, 38 str. [praca w maszynopisie]

Gutowski J. M., Czachorowski S., Górski P., Wanat M., 2009. XI Invertebrates. In: Białowieża National Park - know it - understand it, protect it. Białowieski Park Narodowy, Białowieża, 161-176 pp. ISBN 978-83-87054-98-4.

Gutowski J. M., Czachorowski S., Górski P., Wanat M., 2009. XI Bezkręgowce. W:Okołów Cz., Karaś M., Bołbot A. (red.) Białowieski Park Narodowy. Poznać, zrozumieć, zachować. Wyd. Białowieski Park Narodowy, Białowieża, 161-176 str. ISBN 978-83-87954-68-7

Mohammad B., Majecki J., Tomaszewski C., 1987. The caddis flies (Trichoptera) of the primeval forest in Białowieża. Proc. 5th Intern. Symp. Trichoptera, Bournaud M., Tachet H. (eds.), Dr. W. Junk Publisher, Dodrecht, The Netherlands: 97-101.

Przykładowa rzeczka w Puszczy Białowieskiej.

Badania w Puszczy Białowieskiej nie są łatwe...

niedziela, 6 marca 2016

Maść do latania czyli zastosowanie wiedzy w praktyce


Po ponad roku od powtórnego wynalezienia maści czarownic do latania, trafiła ona do szerokiego przekazy medialnego. W marcowo-kwietniowym wydaniu magazynu lifestylowego (nr 16, 2016 r.) "Made in Warmia & Mazury" ukazała się krótka informacja. Jako uzupełnienie do reklamy (promocji) restauracji. Długa droga prostej innowacji dla małego przedsiębiorstwa z branży gastronomicznej. Mam więc w swym dorobku kolejne wdrożenie. Trudno o zastosowanie podstawowych badań biologicznych... ale się udaje, nawet w zaskakujący sposób. Wykorzystałem wiedzę biologiczną jak i umiejętności popularyzacji wiedzy w różnorodnych mediach. Można powiedzieć ze to zastosowanie edukacji pozaformalnej.

Słowo wynaleźć ma dwa znaczenia. Po pierwsze wynaleźć czyli odkryć coś nowego, skonstruować wynalazek itd. Niewątpliwie oznacza kreatywność. Po drugie w języku potocznym wynaleźć to wyszukać, wyszperać spośród tego co już jest, tylko gdzieś się zapodziało. Czyli przywrócić na nowo do życia. Maść czarownic do latania wynalazłem na dwa sposoby. Po pierwsze wyszperałem z zapomnianego dziedzictwa ale i mocno zmodyfikowałem, a więc jest coś na nowo opracowane (nie udałoby się bez współpracy). Maść do latania pojawia się w zupełnie nowym kontekście i znaczeniu. 

Maść do latania naprawdę kiedyś istniała. A czarownice? Też były ale jedno i drugie miało inne znaczenie niż teraz im przypisujemy. Inaczej te słowa rozumieliśmy. Odtwarzanie maści czarownic jest formą edukacji przyrodniczej i działaniem na rzecz ochrony bioróżnorodności i atrakcyjności turystycznej prowincji. W ten sposób wspieram kreatywnością gospodarkę lokalną i współpracuję z lokalną przedsiębiorczością. Po to właśnie powstało na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim Centrum Badań nad Dziedzictwem Kulturowym i Przyrodniczym. Kontekst kulturowy z nutą dowcipu jest pomocny w promowaniu lokalnej żywności i dziedzictwa kulinarnego.

We współpracy z kucharzem i restauratorem z Cudnych Manowców powstała manowcowa maść czarownic do latania. Ale w wersji bezpiecznej, bez użycia bielunia czy innych roślin trujących. Odgrzebany stary przepis, nawiązujący do historii oraz dziedzictwa niematerialnego ale przetworzony i na nowo opracowany.

Dlaczego pozostawiam nazwę na poły fantastyczną – maść do latania? Nie żeby oszukiwać i dawać złudną nadzieję na latania wbrew prawom fizyki, ani by promować dopalacze i inne narkotyki. Po to, by nawiązywać do bogatego dziedzictwa niematerialnego i przywracać zapomniane dziedzictwo kulinarne z wykorzystaniem takich „chwastów” jak bylica pospolita czy bluszczyk kurdybanek. Na nowo eksperymentować w kuchni i korzystając z lokalnej bioróżnorodności wynajdować nowe przepisy… albo odtwarzać stare. Ma to posmak archeologii eksperymentalnej i współczesnej innowacyjności. Nie samym jedzeniem człowiek żyje ale i kulturą.

Żywność wysokiej jakości potrzebuje wsparcia i ułatwienia współpracy małym przedsiębiorcom produkującym żywność, pensjonatom i restauracjom, rękodzielnikom. Maść do latania ma wspierać powstająca sieć współpracy, nazwanej Wimlandią.

Więcej o wynajdywaniu maści do latania:




czwartek, 26 listopada 2015

Bioróżnorodność w uprawach wierzby


W Stacji Dydaktyczno-Badawcza w Bałdach. 13 listopada 2015 r. odbyło się seminarium sprawozdawcze zamykające etapy badawcze Zadania Badawczego nr 4 "Opracowanie zintegrowanej technologii wytwarzania paliw i energii z biomasy, odpadów rolnych i innych", realizowane w ramach Programu Strategicznego Badań Naukowych i Prac Rozwojowych "Zaawansowane technologie pozyskiwania energii, w części badań koordynowanych przez UWM w Olsztynie. I ja miałem swój maleńki udział. Monografia z wynikami badań niebawem się ukaże, a tymczasem kilka fragmentów z broszury, opisującej zespól badawczy całego projektu, zdjęcie z prezentacji i z seminarium.



sobota, 24 października 2015

Klucze do oznaczania chruścików (Trichoptera)

Często pytamy jestem o klucze do oznaczania chruścików. Postanowiłem sobie ułatwić zadanie i spisać w jednym miejscu. Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem napisania klucza do oznaczania chruścików Polski, ale na razie powstała tylko wersja do poziomu rodzin (przydatne w monitoringu wód).

Klucze do oznaczania chruścików, do rodzin (Polska, Europa Środkowa).

Pierwsza wersja klucza powstała w 2001 r. w czasie kursu hydrobiologicznego (Hydrobiologia – rośliny litoralu i organizmy z nimi związane) :
Stanisław Czachorowski "Chruściki (Trichoptera) – wykorzystanie w bioindykacji i monitoringu wód" Mikołajki, czerwiec 2001 r. (wersja pdf on line)

Druga wersja klucza została wydana dwa lata później:

Czachorowski S., L. Pietrzak, 2003. Klucz do oznaczania rodzin chruścików (Trichoptera) występujących w Polsce – larwy. Mantis, Olsztyn, 32 str. (wersja klucza on-line). Nakład się wyczerpał więc niebawem pojawi się kolejna wersja, uzupełniona. wersja internetowa. Zobacz też podręczniki,



Trichoptera Families - Key to Larvae from Central Europe. Wolfgang Lechthaler (2007). Elektroniczny klucz do oznaczania rodzin (w języku angielskim i niemieckim), obrazkowy http://www.eutaxa.com/TrichFam%2007%2001.htm
Bardzo łatwy w obsłudze, wygodny i warty polecenia. Bezpłatny dostęp on-line.



(Trichoptera Families - Key to Larvae from Central Europe. Wolfgang Lechthaler)
Mniej przydatnymi (trudne w użyciu, z drobnymi błędami) są klucze (nie polecam, ale jak nie ma czegoś innego to i te są dobre):

Andrzej Kołodziejczyk, Paweł Koperski, 2000. Bezkręgowce słodkowodne Polski. Klucz do oznaczania oraz podstawy biologii i ekologi makrofauny. Wyd. UW, Warszawa (słabe i nieczytelne rysunki).


Inne polecane klucze do oznaczania larw (do poziomu gatunku):

Niżej dwa rosyjskojęzyczne (trzeba znać cyrylicę, stare i brakuje wielu gatunków, dobrze opisane larwy z rodzaju Limneohilus)

Lepnieva S.G., 1964. Fauna CCCP. Ručiejniki. T. II, Ličinki i kukolki podotriada kolčatoščupikowych (Annulipalpia). Nauka. Moskwa, Leningrad, 563 str.

Lepnieva S.G., 1964. Fauna CCCP. Ručiejniki. T. II, Ličinki i kukolki podotriada cielnoščupikowych (Integripalpia). Nauka. Moskwa, Leningrad, 563 str.

Dwa klucze w języku angielskim, zestaw gatunków dla Wielkiej Brytanii, brakuje części polskich gatunków.
  • Edington J.M., Hildrew A.G., 1981. A key to the caseless caddis larvae of the British Isles with notes on their ecology. Freshwater Biological Association Scientific Publication 43, 91 str.
  • Wallace I.D., Wallace B., Philipson G.N., 1990, A key to the case-bearing larvae of Britain and Ireland. Freshwater Biological Association Scientific Publication 51, 242 str.
Thomas Pitsch, 1993. Zur Larvaltaxonomie, Faunistik und Ökologie mitteleuropäischer Fliesswasser-Köcherfliegen (Insecta: Trichoptera). Berlin : Techn. Univ., Landschaftsentwicklung und Umweltforschung, 8.; Landschaftsentwicklung und Umweltforschung / Sonderheft, 8. (zawiera rysunkowe klucze, szczególnie wygodny i dobry jest do oznaczania gatunków w rodzinie Hydropsychidae.)

Waringer J., Graf W. 1997. Atlas der Österreichischen Köcherfliegenlarven. Facultas-Univ.-Verl., Wien, 284 str.(w języku niemieckim, bardzo dobre zdjęcia, jedyną wadą jest fakt, że zestaw gatunków to głównie obszary górskie ze środkowej Europy)



Moim zdaniem najlepszy jest klucz elektroniczny (nie wszystkie gatunki są zawarte, zwłaszcza z północnej i nizinnej Europy - ale najpełniejszy i najwygodniejszy w korzystaniu. Wadą jest wysoka cena).

Trichoptera - Key to Larvae from Central Europe. Authors: Lechthaler Wolfgang, Stockinger Wolfram, Number of species: 282 Number of images: 5.700 Basic licence: € 520, eutaxa, 2005 (www.eutaxa.com)




Do oznaczania imagines:

Malicky H., 1983. Atlas of European Trichoptera. Series Entomologica 24, Junk Publishers, The Hague, Boston, London, 258 str. (i późniejsze, drugie wydanie). Najlepszy klucz do oznaczania imagines europejskich chruścików.
Malicky H., 2004. Atlas of European Trichoptera Atlas der Europäischen Köcherfliegen Atlas des Trichoptères d’Europe. Second Edition, Springer (ponad 1400 gatunków z Europy, zawiera także opis metod zbioru imagines)


Przydatne mogą być także:
T. T. Macan , 1973. Key to the Adults of the British Trichoptera. (zawiera także klucz wg rysunku skrzydeł, co jest wygodne przy identyfikacji zdjęć, wadą jest organiczny zestaw gatunków i carno-białe barwy).
Peter Barnard, Emma Ross. 2012. The Adult Trichoptera (caddisflies) of Britain and Ireland (Handbooks for the Identification of British Insects volume 1, part 17. Royal Entomological Society, St. Albans, U.K. 192 pp. with line drawings and colour photographs.