Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portrety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portrety. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2020

Wyróżniki indywidualnego warsztatu pracy dydaktycznej


Ślady, które się po sobie zostawia to nie tylko autorskie publikacje. To także cytowania oraz omówienia własnej aktywności w opracowaniach innych osób. W tym drugim przypadku jest się... obiektem badawczym. Przykładem, o którym piszę, to praca badawcza i monografia dr Zofii Okraj pt. "Bez szablonu. Twórcza praca dydaktyczna w doświadczeniach nauczycieli akademickich", wydana w Warszawie w 2019 roku przez Difin SA. Znalazłem się w bardzo szacownym gronie "obiektów badawczych". Część, dotyczącą moich poszukiwań i eksperymentów dydaktycznych, znalazła się w rozdziale 4.5 Pasja poszukiwania i odkrywania oraz eksperymentowanie z różnymi metodami i myśleniem wizualnym w "nauczeństwie" dr hab. Stanisława Czachorowskiego (strony; 224-248). Wyjątkowa okazja spojrzeć na siebie z boku, oczami innych osób i to w kontekście badawczym.

Już w czasie wywiadu miałem okazję spojrzeć na siebie retrospektywnie. A w zasadzie na działania edukacyjne i zastanawianie się nad przyczynami i powiązaniami różnych elementów. Co z czego mogło wynikać. Teraz mogę w bardziej usystematyzowany sposób przyjrzeć się swoim poszukiwaniom dydaktycznym.

Moją uwagę zwróciła rycina 21. "Wyróżniki indywidualnego warsztatu pracy dydaktycznej" w usystematyzowany sposób przedstawiająca mój edukacyjny portret. Cóż badaczka dostrzegła?
  • Neologizmy
  • Refleksyjność
  • Ocena opisowa
  • Wykorzystanie różnych form myślenia i notowania wizualnego
  • Różnorodność stosowanych rozwiązań jako antidotum wobec nudy odczuwanej na zajęciach dydaktycznych
  • Wykorzystywanie nowinek technologicznych
  • Poszukiwanie różnych i skutecznych kanałów komunikacji ze studentami
  • Prowadzenie zajęć poza salą wykładową (parki, trawniki)
  • Kształcenie poprzez odkrywanie
  • Wspólnota nauczanych i uczących się
  • Upodobnienie procesu kształcenia do działań "koła naukowego dla wszystkich". 
Niezwykle frapująco jest spojrzeć na siebie z perspektywy obiektu badawczego, sportretowanego przez inną osobę, innego badacza.

Z kolei Rycina 26 przedstawia "model twórczej pracy dydaktycznej S. Czachorowskiego":

  • Cel własnej pracy dydaktycznej: uczyć inaczej niż tradycyjnie/podająco czyli ciekawie.nie nudząc, intrygująco, z wykorzystywaniem różnych metod/technik kształcenia, głównie wizualnych.
  • Cele kształcenia: programowe/rozbudzenie ciekawości poznawczej, zdolności poszukiwania rozwiązań dla różnego rodzaju problemów, rozwijanie zdolności komunikacyjnych.
  • Cele Proponowanych rozwiązań dydaktycznych: rozbudzanie ciekawości poznawczej studentów, intrygowanie ich, które motywuje do zdobywania wiedzy.
  • Wizja kształcenia "jak w kole naukowym" - zdobywanie wiedzy połączone z pasją i przygodą intelektualną.
  • Pasja: biologia/entomologia, ekologia, innowacje w dydaktyce akademickiej.
  • Aspekty budowania nowych rozwiązań dydaktycznych: program i cele kształcenia, wiedza ekspercka (biologia, entomologia, ekologia, innowacje w dydaktyce), postawa otwartości na nowości (neofilia), postawa twórcza (poszukiwanie nowych/użytecznych rozwiązań dydaktycznych z wykorzystaniem różnych technik, zwłaszcza wizualnych, modyfikacje poznawanych rozwiązań).
  • Efekty twórczej pracy dydaktycznej: adaptacje innowacyjnych rozwiązań, modyfikowanie ich, własne pomysły na rozwiązania dydaktyczne.
  • Stymulatory: możliwość realizowania i rozwijania własnych pasji praz wiązanej z nimi wiedzy i umiejętności, dzielenie się tą pasją z innymi, pozytywne informacje zwrotne ze strony studentów, radość eksperymentowania i tworzenia.
  • Przeszkody: brak czasu na realizację wszystkich podjętych działań i wdrażanie nowych pomysłów, krytyka proponowanych działań dydaktycznych.
  • Radzenie sobie  z przeszkodami: poszukiwanie rozwiązań alternatywnych "zamiast" wobec nieefektywnych "braków: czegoś.
  • Formy aktywności związane z wdrażaniem proponowanych rozwiązań dydaktycznych wykłady, seminaria, ćwiczenia, prelekcje na konferencjach dydaktycznych, różne działania podejmowane w ramach edukacji pozaformalnej, blog.
  • Organizacja pracy: działania równoległe, maksymalne wykorzystanie czasu.

Omówienie modeu zawarte jest w cytowanej monografii.

sobota, 28 grudnia 2019

Mój portret

Mój portret,
namalowany przez Teresę Kosman
W 2019 roku zostałem sportretowany przez Teresę Kosman. Była to dla mnie bardzo duża niespodzianka a zarazem wyróżnienie. Pani Kosman nie maluje portretów na zamówienie. Maluje osoby, które sama wybiera. Jest więc to forma nagrody.

W młodości, gdy zaczynałem malować farbami olejnymi, próbowałem malować także i portrety. Słabo mi to wychodziło. Potem wielokrotnie rysowałem owady i inne bezkręgowce - piórkiem lub rapidografem (ilustracje do publikacji lub opracowań dydaktycznych). Rysowanie czy malowanie wymaga głębszego poznania obiektu "portretowanego". Znajomość anatomii i morfologii znacząco ułatwia graficzne odwzorowanie. Do portretu nigdy nie pozowałem. Tylko do zdjęć u fotografa, robionych do dyplomów czy paszportu.

Pani Teresa malowała mój portret w ukryciu i tajemnicy (to miała być niespodzianka). Miała zadanie znacznie trudniejsze. Byłem dla niej kolejnym obiektem badawczym. Bo okazuje się, że malowanie portretu to swoiste wyzwanie - poznać obiekt, rozwiązać ileś tam problemów malarskich. 

Dr Teresa Kosman jest emerytowanym nauczycielem akademickim z Wydziału Nauk Społecznych UWM, maluje od 2009 r. próbując różnych technik malarskich i tematyki. Od 2012 r. główną jej pasją stały się portrety. Maluje w oleju i akrylu. Są to portrety rodzinne, przyjaciół i znajomych, malowane z miłości, przyjaźni i szacunku. Doświadcza radości i satysfakcji kiedy portret ukończy a osoba sportretowana jest zadowolona. Ja byłem i zaskoczony i zadowolony. A podobieństwo pierwsza przetestowała sztuczna inteligencja z Facebooka, gdy Pani Teresa chciała w tajemnicy pokazać zdjęcie znajomym - FB szybko sam oznaczył zdjęcie. Oryginały wszystkich portretów namalowanych przez nią zostały zaprezentowane w 2019 r. na wystawie pt. „Portrety”. Podczas uroczystego otwarcia tej wystawy w dniu 7 maja 2019 r. otrzymała od Prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza list gratulacyjny z wyrazami uznania za rozwijanie pasji malarskiej i doskonalenie sztuki plastycznej. Dwa ostatnio namalowane portrety (w tym jeden mnie przedstawiający) pokazała na październikowej wystawie Grupy A*R*T w Bibliotece Uniwersyteckiej.

(Autorka grafiki: Vitia Bartošová Hoffmann
Trochę wcześniej zostałem w swoisty sposób sportretowany przez Panią Vitię Bartošową-Hoffmann. Mam na myśli grafikę z dwoma chruścikami. Pani Vitia jest nauczycielką, pedagogiem i Suberbelfrem, znakomicie upowszechniającym notowanie wizualne i graficzne notatki oraz streszczenia wystąpień. Do przedstawionej obok grafiki zostało wykorzystane moje stare zdjęcie z zajęć wyjazdowych w Niemczech. Grafikę tę darzę bardzo dużym sentymentem. Tez traktuje jako wyróżnienie.

Trzeci, zamieszczony niżej, portret to fotografia wykonana przez Marka Hasso-Agoposowicza, wykonana w czasie pleneru Grupy A*R*T w Ornecie.

Portret to dla artysty swoiste wyzwanie, proces badawczy. A w tych trzech przypadkach to ja byłem obiektem badawczym. Zupełne odwrócenie ról dla naukowca. I zupełnie nowe dla mnie doświadczenie.

Do zdjęć pozowałem tylko w przypadku sesji dla gazety, gdy fotografia miała być ilustracją do tekstu (wywiadu itd.). W trzech przedstawionych tutaj przykładach nie wiedziałem, że jestem portretowany.
(Fot. Marek Hasso-Agopsowicz