poniedziałek, 24 października 2022

O blogu na blogosferze Forum Akademickiego

 


Od czasu do czasu na stornie internetowej pisma Forum Akademickie, w dziale blogosfera,  pojawia się komentarz odnoszący się do wpisów na moim blogu Profesorskie Gadanie.

Przykłady

O Pierogowej Królewnie, psotnym Kłobuku i dzyndzałkach czyli o oddziaływaniu uniwersytetu

W czasie warsztatów z malowaniem kamieni
w barczewskiej synagodze. Z opowieściami 
o przygodzie i etnografii.
 

Przepływ wiedzy z uniwersytetu do społeczności lokalnej toczy się różnymi drogami. Po pierwsze w czasie zajęć dla studentów, po drugie w ramach upowszechniania wiedzy i różnych wykładów w czasie festiwali nauki, wykładów dla uniwersytetów trzeciego wieku, różnorodnych spotkań plenerowych z lokalnymi grupami działań i organizacjami pozarządowymi, czasem przez typowe publikacje naukowe ale częściej przez upowszechnianie wiedzy na blogu. Blogowe pisarstwo nie liczy się do dorobku naukowego czy zawodowego lecz ma sens jako kanał przepływu wiedzy z uniwersytetu do społeczności lokalnej. Nie wszystko robi się dla ocen i rankingów. 

Miłym dla mnie zaskoczeniem było wykorzystanie upowszechniania wiedzy przyrodniczo-etnograficznej o Kłobuku i wykorzystaniu niektórych informacji w przygotowaniu przedstawienia teatru lalek dla dzieci. 

"Sztuka [O Pierogowej Królewnie, psotnym Kłobuku i dzyndzałkach] jest monodramem, więc na scenie występuje jeden aktor, któremu towarzyszą lalki. Za muzykę natomiast odpowiedzialna jest Ania Broda, która tworzy dźwiękowe tło na żywo. To artystka, która w muzyce szuka nastrojów, kolorów i tajemnic. Autorką scenariusza jest Ania Piotrowska, a sztukę wyreżyserowała Eugenia Bohdanova. Spektakl nie powstałby, gdyby nie pomoc Stowarzyszenia Południowa Warmia, która pomogła w zdobyciu unijnych środków na tę sztukę."

"Kłobuk wywodzi się z pierwotnego mitu demona domowego (może mieć człowiekowaty kształt) albo z demona leśnego. Zatem Kłobuka należałoby szukać w drzewach dziuplastych — tłumaczy na swoim blogu prof. Stanisław Czachorowski, ekolog z UWM. — Samo słowo „kłobuk” najprawdopodobniej pierwotnie oznaczało koguta. Nic więc dziwnego, że najczęściej przedstawiany był jako czarny kogut lub zmokła czarna kura. Wedle niektórych podać ludowych Kłobuk lubi spać w beczce z pierzem. Skoro lubi miękkie posłanie, tym bardziej należałoby go szukać w dziuplach z miękkim próchnem."

źródło (Gazeta Olsztyńska) 

Może niebawem zrealizuję swoje plany i przygotuję kolejne edukacyjne bajki kamishibai. Przynajmniej namaluję dla siebie a potem może znajdzie się wydawcy, który zwielokrotni (przez wydrukowanie) taką pomoc dydaktyczną dla nauczycieli oraz animatorów kultury i edukacji pozaformalnej. 

W czasie warsztatów kulinarnych w Iławie na pikniku poświęconym gęsinie.