czwartek, 16 listopada 2017

Konferencje naukowe 2017

Rok 2017 konferencyjnie wypadł dość nietypowo. Po pierwsze udział w konferencjach internetowych (to dla mnie nowość), po drugie relatywnie duży udział spotkań o tematyce edukacyjnej. I w końcu relatywnie sporo udziału w komitetach naukowych a nie tylko jako uczestnik konferencji.


Konferencja źródliskowa
Źródła, Członek komitetu naukowego, referat


Warsztaty bentologiczne, poster.
Wartszaty Bentologiczne, z posterem

Krutyń, z referatem i członek komitetu naukowego (link do programu konferencji).



Trzy e-konferencje, nowa forma komunikacji i duża porcja samokształcenia. Bo trzeba przecież poznać nowe technologie.
  • Konferencja w Łodzi (udział w komitecie naukowym  http://akademiaonline.puw.pl/ (ale bez wystąpienia). III Ogólnopolska Konferencja Akademia On-Line „Kreatywność w kształceniu zdalnym i funkcjonowaniu w Sieci” Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi, 5-6 kwietnia 2017 r.




  • Konferencja w Szczecinie, jako członek komitetu naukowego oraz jako prelegent. "Mapy umysłowe w dydaktyce akademickiej i kształceniu dorosłych", Wyższa Szkoła Humanistyczna TWP w Szczecinie. 7 czerwca 2017 (link do konferencji )






  • EduMOc Olline, konferencja on-line Superbelfrów RP (7.10.2017). Kolejny element nauki jak prezentować (wygłaszac) referan na konferencji on-line, (platforma Click Meeting) (zobacz wydarzenie na Facebooku)



Konferencja Pokazać-Przekazać w Centrum Nauki Kopernik i moja pierwsza w życiu szybka prezentacja (3 slajdy, 3 minuty), niżej pierwszy slajd (sierpień).


I Ogólnopolski Kongres Nauczycieli Biologii i Przyrody, 3 października 2017, Warszawa. Wystąpiłem w roli wykładowcy. Mówiłem o edukacji na każdym etapie nauczania.





Na konferencja pod hasłem "Turystyka nas inspiruje. Szlaki turystyczne szansą rozwoju turystyki regionalnej", 12 października (czwartek) w auli im. M.G. Dietrichów na Wydziale Humanistycznym (ul. Kurta Obitza), wystąpiłem w roli współprowadzącego. Jeszcze inna rola i jeszcze inne zadanie.

Na zaproszenie studentów Politechniki Wrocławskiej uczestniczyłem w panelu Wrocław, udział w panelu dyskusyjnym pt. "Przekazywanie informacji naukowej i nie tylko" (9 listopada 2017 r.). Więcej informacji oraz wydarzenie na Facebooku.

piątek, 20 października 2017

Moim marzeniem jest pomalować wszystkie niechciane butelki świata

Butelki i słoiki maluję już od kilkunastu lat. Pomalowałem już chyba z tysiąc butelek, słoików i innych szklanych pojemników (nie licząc starych dachówek czy polnych kamieni). Wszystkie rozdałem i powędrowały w różne miejsca Polski, Europy i świata. I ciągle mam pełne kartony czekających na kontakt z pędzlem i ludzkimi rozmowami.

Moim marzeniem jest pomalować wszystkie butelki świata – te niechciane, wyrzucone, zaśmiecające, niepotrzebne. By przez malowanie przywrócić im sens, uwagę, by ten sens, piękno i użytkowość ktoś na powrót zobaczył. I nie wyrzucał, lasu nie zaśmiecał, jeziora nie dewastował, konsumował mniej. Mniej materialnie więcej duchowo. Niemożliwie? Za dużo? Może będzie ich mniej... tych niechcianych i wyrzuconych. pomocną może być zasada trzech U: Unikaj kupowania rzeczy zbędnych (ciesz się tym co masz, szanuj to, ceń trwałe i solidne), Użyj tego jeszcze raz (przykładem może byc wykorzystanie starej butelki, zarówno w celach użytkowych jak i dekoracyjnych - pomalowanie pomaga), Utylizuj (czyli poddaj recyklingowi)..

Nie ma rzeczy niepotrzebnych. I ludzi. Jest tylko nadmierna i powierzchowna konsumpcja rzeczy jednorazowych. Chciałbym im przywrócić długotrwałość i godne życie pełne sensu. Rzeczom i ludziom. Dużo tych niechcianych butelek (zapewne i ludzi). Wyrzuconych, za płot, za miedzę, za granicę, byle dalej z oczu. Odgrodzić się od tego „śmietnika” wysokim murem, kolczastym płotem…

Maluję, maluję a końca nie widać. Może ktoś pomoże je pomalować (i przywrócić sens)? Może razem, po wspólnej refleksji, odejdziemy od rozrzutnej kultury jednorazowości i przestaniemy dewastować zasoby Ziemi oraz estetykę krajobrazu, tego przyrodniczego i kulturowego? Może przestaniemy po prostu wyrzucać, a jednorazowość zastąpi długu cykl życiowy… opakowania. Piękno i trwałość przeciw tandecie i jednorazowości.

W piątek 13-tego października 2017 r. odbył się wernisaż wystawy Grupy A*R*T (czytaj więcej na ten temat). I ja też po raz siódmy wystawiłem swoje malowane butelki, zarówno te znalezione w krzakach czy jeziorze, jaki te niewyrzucone (choć niepotrzebne) oraz podarowane przez znajomych (nie wyrzucają tylko oddają, by pomalować i by poszły w świat całkiem potrzebne). Malowane w bioróżnorodność, rośliny i owady naszego regionu. Ginąca i niedoceniana różnorodność biologiczna, niszczona przez zaśmiecanie krajobrazu i dewastowanie przyrody rozpasaną konsumpcją we wszystkich wymiarach.

Na wystawie znalazły się butelki malowane na lipcowym plenerze w Reszlu  Niektóre pomalowane w reszelskim cittaslow już tam pozostały. Oraz butelki pomalowane w czasie wrześniowej  Olsztyńskiej Wystawy Dalii. Wszystkie powstawały w czasie spotkań z ludźmi. W czasie rozmów, rozmyślań i wzajemnych inspiracji. Bo człowiek na sens jedynie wśród ludzi. Nawet jeśli jest samotny czy rozmyśla lub tworzy na pustkowiu. I sztuka też (ma sens jedynie wśród ludzi). Grupowa arteterapia, gdy mamy okazję dostrzegać siebie w procesie tworzenia. Ważny jest proces a nie produkt (finalny).

Żyj długo i z sensem. I pozwól żyć innym. Rzeczom i ludziom. W pośpiechu nie dostrzeżesz ani piękna ani sensu.


Czytaj też: Kup nowy odkurzacz, czyli prawo do naprawy

czwartek, 19 października 2017

Poznaj badacza: Stanisław Czachorowski

Obszerny wywiad na blogu "To tylko Teoria"

Czy zawsze interesowała Pana biologia? (....)


Przyrodą interesowałem się od wczesnego dzieciństwa, więc można powiedzieć, że „od zawsze”. Wynikało to z miejsca życia i kontaktu z wiejską przyrodą. Wiele lat żyłem w małym miasteczku i na wsi, a od wczesnego dzieciństwa wszystkie wakacje i ferie zimowe spędzałem w Silginach (wieś „na Mazurach”). W dużym stopniu zainteresowanie przyrodą rozbudzał dziadek i wujek. Obserwacja ptaków, wycieczki do lasu i zbieranie grzybów, brodzenie w rzece, łowienie ryb na kij leszczynowy, zbieranie skamieniałości. Potem zainteresowania owadami.  W czasie nauki szkolnej chyba nigdy nie myślałem o pracy naukowej. Brakowało mi tak zwanego kapitału naukowego: nigdy nie widziałem żywego naukowca ani laboratorium. To były jedynie wzorce z książek fantastyczno-naukowych czy podróżniczych. Do paleontologii inspirowała książka o polskiej wyprawie na pustynię Gobi. Ale i wtedy dobrych książek popularnonaukowych po prostu brakowało. Różnorodne książki rozbudzały ciekawość, ale nie w kontekście by zostać naukowcem. Wyidealizowany, nierealny obraz szalonego naukowca z rozwianymi włosami. Lub naukowca podróżnika obserwującego przyrodę.
(....)

Z jakim naukowym powiedzeniem chciałby Pan, aby Pana kojarzono?

Z chruścikami, jako niezwykłymi owadami wodnymi, i z ewolucją oraz ekologią, np. w nawiązaniu do starożytnych Greków „Wszystko ze wszystkiego i wszystko we wszystkim.” Kwintesencja ewolucji biologicznej i relacji ekosystemowych. 


piątek, 29 września 2017

Edukacyjna gra z uzupełnianymi qr kodami

To moja druga, zaprojektowana gra edukacyjna w formie questingu. Pierwszy raz było  w czasie styczniowej Nocy Biologów 2017 (zobacz więcej). Tym razem oprócz zbierania pieczątek pojawił się uzupełniany Kod QR. Po poprawnym rozwiązaniu zadać odczytać można hasło, stanowiące rozwiązanie gry. Uzupełnieniem gry terenowej w bibliotece jest przestrzeń wirtualna, (wydarzenie na Facebooku)

Dachówki, stanowiące element gry, powstały w czasie Tygodnia Bibliotek, gdy spotkaliśmy się na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej by namalować Molariusz Warmińsko-Mazurski.

Kolejny eksperyment i kolejne doświadczanie w różnorodnych formach edukacji. Nie udałoby się bez współpracy zarówno ze studentami kierunku dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze jak i pracownikami Biblioteki Uniwersyteckiej, pracownikami UWM z różnych wydziałów oraz osobami z innych, pozauniwersyteckich instytucji. Współpraca nie tylko inspiruje ale i przynosi dobre efekty.



środa, 27 września 2017

Moja pierwsza prezentacja błyskawiczna

Rosnąca liczba konferencji naukowych i seminariów wymusza poszukiwania coraz to nowych form przedstawiania treści. Jedną z nich jest prezentacja błyskawiczna (rapid presentations). Z pozoru jest to klasyczny układ konferencyjny, ale w swej formule ma ułatwić dyskusję i przeznaczony jest na spotkania w gronie eksperckim. Zatem krótki wstęp ekspertów i dyskusja.

Prezentacja błyskawiczna jest wystąpieniem z wykorzystaniem slajdów o ograniczonej długości i przygotowanych według ścisłych wytycznych. Zapewnia możliwie szybkie wprowadzenie do dyskusji, zarówno osoby/instytucji/organizacji, jak i tematu, a zwłaszcza kluczowego pytania. Zazwyczaj są to trzy slajdy i (3-5 minut na ich przestawienie).

W czasie sierpniowej konferencji Pokazać-Przekazać 2017 w Centrum Nauki Kopernik uczestniczyłem w seminarium na temat konektywizmu i sieci uczenia się. Miały być 3 slajdy i 5 minut na ich wygłoszenie. Prezentacja miała być przygotowana według narzuconego schematu: slajd pierwszy w jakiś sposób przedstawia i opisuje osobę/instytucję, slajd drugi zawiera pytania problemowe z danego bloku tematycznego, slajd trzeci przedstawia osobistą refleksję/e: poglądy na (konektywne) uczenie się/nauczanie w XXI wieku z obszaru danego bloku. Moja prezentacja błyskawiczna przewidziana była w części "B. Kultura uczenia (się) w XXI wieku. Jak zmiany społeczne i technologiczne wpływają na środowisko uczenia się i jakie zmiany w sposobach / metodach uczenia się z tego wynikają lub powinny wynikać?". To był mój pierwszy raz z prezentacją błyskawiczną.
Niżej zamieszczam zaprezentowane slajdy, wraz z przygotowanymi notatkami (dla mnie), o czym przy danym slajdzie powiedzieć. To forma konspektu, zapisanego w prezentacji (ukryte dla widzów). Pokazywanie samych ilustracji bez treści byłoby mało komunikatywne, dlatego dołączam notatki z konspektu.


O mnie kim jestem (opis osoby i instytucji, w tym przypadku uniwersytetu): biolog, ekolog, nauczyciel akademicki UWM w Olsztynie, edukacja pozaformalna. Współpraca ze szkołami, eksperymentowanie edukacyjne. Społeczna misja uniwersytetu (nie tylko badania i kształcenie studentów), pikniki naukowe: Noc Biologów, Noc Naukowców, Noc świętojańska na trawie. Tworzenie nowego środowiska edukacyjnego, sieć powiązań w czasach 3. rewolucji technologicznej, ze smartfonami, dachówki z qr kodem. Wystawa z qr kodami, gry. Sieć powiązań w ekosystemie edukacyjnym, poszukiwanie, odkrywanie i fascynacja nieznanym (analogia do systemów biologicznych). Pikniki naukowe: przykład Nocy Biologów.

Pytania problemowe nawiązujące do konektywizmu i otwierające dyskusję. 1.Komputer jako poszerzenie mózgu i rozszerzenie kontaktów? (uczyliśmy się w sieci od zawsze, teraz inne kanały komunikacji i poszerzony krąg osób, 50, 150, 1500) 2. Pytanie o rolę uniwersytetów i misję społeczną, na ile potrafią otworzyć się na edukację 3. Pytanie o centra nauki i ich rolę we współczesnej sieci edukacyjnej (środowiska edukacyjne).

Moja refleksja: Notowanie wizualne jako kluczowa kompetencja (myślografia, ryślenie) – mapa myśli lepiej oddaje powiązanie elektów niż linearny tekst. Wiedza jako system (sieć powiązań między elementami, uczenie się to porządkowanie i reorganizacja powiązań a nie tylko dodawanie nowych elementów). Nauczeństwo w trzeciej rewolucji technologicznej: uczymy się razem nowego świata. Nauczeństwo, model wiedzy w rozwoju, ludzkości i rozwój indywidualny, wiedza jako żywy i ewoluujący system. Nawiązać do Dunbara: rytm, pieśń, taniec potem mowa. Teraz internet – poszerzanie się kręgu powiązań i interakcji. Zawsze uczyliśmy się w sieci (odtwarzanie indywidualnego systemu wiedzy z pamięci zbiorowej = kontakty) i w relacjach z rzeczywistością fizyczną. Kiedyś przyrodą. Teraz szerszy krąg kontaktów (przytulanie-iskanie, mowa kontakt w zasięgu wzroku, potem pismo i druk a teraz telefony, telekontakty internerowe). Większa biomasa współpracujących mózgów. Przeładowanie bodźcami ponad wydolność biologiczną. Podwórko z mobilnym internetem (malowanie kamieni i dachówek, śniadanie na trawie itd.).

Trzy slajdy i 5 minut, wydaje się, że jest to bardzo mało. Wymusza jednak skupienie się na rzeczach najistotniejszych. Żeby się udało zmieścić, trzeba swoje wystąpienie dobrze przemyśleć i zastanowić się nad głównym przekazem. Tak jak pakowanie bagażu na daleką podróż: jak zmieścić w jednej walizce istotne dla wyprawy rzeczy? Formuła mi się podoba, będą chciał ją ponownie przećwiczyć juz organizując konferencje z prezentacjami błyskawicznymi.

Dlaczego pojawiły się prezentacje błyskawiczne? Bo często na konferencjach giniemy w szczegółach, zanudzaniu mnóstwem wykresów, licznych dygresji (od tego są publikacje lub konferencje o rozrzuconych tematycznie zagadnieniach). Po prostu brakuje czasu na wysłuchiwanie półtoragodzinnych wykładów. Zwłaszcza gdy celem jest dyskusja, kończąca się konkretnymi wnioskami.

Mottem dla prezentacji błyskawicznej są słowa Alberta Einsteina: Wszystko powinno się konstruować w sposób możliwie najprostszy, ale nie uproszczony. Choć jest to trudne i wymaga solidnego przygotowania.

poniedziałek, 4 września 2017

Krótki biogram (edukacyjny)

Dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM, biolog, ekolog i entomolog zatrudniony w Katedrze Ekologii i Ochrony Środowiska, na Wydziale Biologii i Biotechnologii, UWM w Olsztynie. Popularyzator nauki i blogger. Z wykształcenia i powołania nauczyciel (absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie). (zobacz więcej)

Doświadczenie dydaktyczne: wykłady i ćwiczenia dla studentów biologii i biotechnologii, pielęgniarstwa oraz na interdyscyplinarnym kierunku dziedzictwo kulturowe i przyrodniczego, zajęcia dla słuchaczy studiów podyplomowych związanych z kształceniem nauczycieli, wykłady dla dorosłych oraz słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku. Liczne wykłady i zajęcia praktyczne dla uczniów ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceum, w ramach projektów edukacyjnych oraz Uniwersytetu Dzieci. Inicjator i organizator olsztyńskiej kawiarni naukowej. Autor licznych artykułów dydaktycznych, broszur dla nauczycieli z zakresu edukacji ekologiczne i współautor podręcznika dla szkół.

W ostatnich latach intensywnie zajmuje się edukacją pozaformalną w różnorodnych formach. Organizator i koordynator Olsztyńskich Dni Nauki, pierwszej edycyj w Olsztynie Europejskiej NOcy Naukowcó,  Nocy Biologów, Warmińsko-Mazurskiego Uniwersytetu Młodego Odkrywcy. Eksperymentuje z grywalizacją (gamifikacja), nauczaniem metodą projektu, notowaniem wizualnym (myślografia), kamishibai, grami dydaktycznymi oraz wykorzystaniem nowych technologii w edukacji pozaformalnej.


Zainteresowania naukowe: biologia i ekologia chruścików (Insecta: Trichoptera) oraz innych owadów wodnych. Poza badaniem przyrodniczych komponentów ekorozwoju, ochroną bioróżnorodności i monitoringiem zmian w środowisku przyrodniczym (w szczególności wodnym) poszukuje podobieństw między biologią molekularną a biologią środowiskową. I tu i tam problemem są układy wieloelementowe o złożonych i zmiennych relacjach. Na zagadnienia biotechnologiczne patrzy z punktu widzenia filozofii przyrody oraz ewolucji i samoorganizacji złożonych układów. Ewolucja kulturowa, której elementem jest biotechnologia, jest elementem większej całości i wprost wyrasta z ewolucji biologicznej.

Hobbystycznie maluje butelki, stare dachówki oraz kamienia, w większości tematyka związana jest z lokalną bioróżnorodnością.

czwartek, 29 czerwca 2017

Malowane butelki na jubileuszu Wydziału Biologii



Butelki maluję od dawna. Inspiracją jest lokalna przyroda: głównie owady i rośliny. Od trzech lat maluję także kamienie i stare dachówki. Hobby wnikające w zainteresowania naukowe.

Sztuka łączy, zarówno w czasie malowania na plenerach w parkach, jak i w czasie wernisażu. Można się spotkać z ludźmi i rozmawiać, także o przyrodzie, o etnografii i sensie. Wiedza jest bogactwem i dobrem ogólnym, warunkującym rozwój cywilizacji, do którego prawo ma każdy. Tak jak woda, powietrze. Nie można więc ograniczać dostępu do wiedzy.

Człowiek potrzebuje choć odrobiny filozofii, wiedzy i sztuki. Bo potrzebuje sensu i piękna. Człowiek jest twórcą, nawet lepiąc pierogi czy sprzątając mieszkanie. Dlatego wybrałem proste formy i tani materiał: słoiki i butelki wyrzucone do lasu, stare, niepotrzebne dachówki, polne kamienie. Przy wspólnym malowaniu, na przykład na trawniku w miejskim parku, mówić można ale nie trzeba. Ciszy nie trzeba zabijać słowem. Słów jest zbyt dużo. Mało kto ich słucha.

Spotykam się z ludźmi, by w prostej czynności przywracać sens i znaczenie rzeczom pozornie bezwartościowym. I ludziom. Nie tylko słowem przekazujemy treści. Wspólne malowanie jest dla mnie slow science na prowincji. Dla niektórych słowo prowincja, podwórko stygmatyzuje i ośmiesza. Dla mnie podwórko ma sens jako sposób pełniejszego bycia ze sobą bez zbytniego nadęcia i dworskiej oficjalności. To styl życia, związanego z lokalnością i z trzecią rewolucją technologiczną. Malowanie butelek jest jak nauka – ma służyć ulepszaniu świata. Jest dla mnie jak chasydzka przypowieść, by za pomocą drobiazgu, jaką jest przywrócona do życia butelka, opowiedzieć o rzeczach ważnych i większych, za pomocą części pokazać całość. Dlatego maluję i przywracam do życia.

Nie ma rzeczy i ludzi niepotrzebnych. Są tylko niedostrzeżeni w swym pięknie i wartości. Dzielenie się jest również podstawowym elementem nauki – jej postęp i rozwój ściśle związany jest z wymianą informacji, spostrzeżeń, wyników badań. Przeciwdziała wykluczeniu i pozwala rozmyślać nad nowym urządzeniem cywilizacji, nową odpowiedzią jak żyć. Na co dzień. W wielkim świecie i na prowincji. Sztuka jest polem działania dla intuicji. Nauka jest polem działania racjonalności. Malujący naukowiec to negocjacje tych dwóch światów.


W dniach 29 czerwca-1 lipca 2017 r.Wydział Biologii i Biotechnologii świętuje swoje dwudziestolecie istnienia. Data umowna, bo formalnie Wydział jest młodszy o dwa lata... lub starszy o kilkadziesiąt. Zależy jak liczyć. W ramach uroczystości przewidziano mini-wystawę pozazawodowych pasji pracowników. Ja pokazałem kilka swoich prac malowanych na szkle.