piątek, 26 kwietnia 2013

Dzień, w którym kończy się studia

Dzień, w którym odbiera się dyplom ukończenia studiów, wydaje się początkiem dorosłości zawodowej. Skończyła się nauka, można szukać pracy. Tyle tylko, że ja zacząłem pracę jeszcze na studiach. Ale obecnie chyba większość studentów przed odebraniem dyplomu ma za sobą pierwszą pracę. Doświadczenie w pracy pomaga w studiowaniu, wiedza ze studiów pomaga w pracy.

Wraz z dyplomem nie kończy się nauka. We współczenym świecie kształcimy się ustawicznie. Być może jedną z ważniejszych kompetencji jest umiejętność i gotowość do dalszego podnoszenia kompetencji i przekwalifikowywania się.


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Projekt jako forma dydaktyczna i nie tylko

(Damnica k. Słupska, przełom lat 80  i 90. XX wieku)
Do nauczania metodą projektu dojrzewałem powoli przez wiele lat. Najpierw był to udział w różnego typu działaniach studenckich, od obozów naukowych, przygotowywania żakinady, działaniach studenckiego Klubu Docent, itp. Tak nieświadomie zbierałem doświadczenia jako uczestnik. Potem była współpraca z nauczycielami i edukacja ekologiczna, często w formie aktywizującej oraz opieka nad studenckim kołem naukowym.

Po przemyśleniach stwierdziłem, że warto tę metodę świadomie i w pełni wykorzystać w codziennej dydaktyce akademickiej. Zaczęło się od działań w ramach studenckiego koła naukowego, którego byłem opiekunem. Potem włączyłem do zajęć ze studentami biologii w ramach przedmiotu ochrona środowiska. Bardzo dobrze wychodziły projekty ze studentami zaocznymi na kierunku socjologia, pedagogika i ekonomia (przedmiot edukacja ekologiczna), z którymi miałem gościnne zajęcia w WSIiE TWP w Olsztynie. Teraz staram się włączać elementy metody projektu na wszystkich typach zajęć, np. ekologii jezor, autoprezentacji czy nawet na seminarium licencjackim nie zapominając o ochronie srodowiska. Projekt może być różnie zdefiniowany. Zaczynałem od projektów zorientowanych na ochronę przyrody oraz edukację ekologiczną.

(Chyba na pikniku archeologicznym w Gadach.)
Na wiedzę składa się kilka elementów: wiem (zestaw wiadomości, informacji), rozumiem (rozumienie informacji i ich wzajemnych relacji, struktura wiadomości), działam (wykorzystanie posiadanej wiedzy i jej rozumienia w działalności praktycznej, zastosowanie wiedzy). Wiedzę łatwo przekazać na wykładach, umiejętnści - na ćwiczeniach. A jak nauczyć działania? Skuteczną metodą jest projekt (metoda zaliczana do nauczania problemowego). Proponowany mały projekt jest uzupełnieniem kształcenia w formie wykładów i ćwiczeń. W przyszłej pracy zawodowej przydatna będzie nie tylko wiedza w formie wiadomości i rozumienia, ale i umiejętność działania. Do tego ostatniego potrzebne są także kompetencje społeczne, w tym umiejętność pracy zespołowej.

Jaki jest główny cel akcji?
Jest to pytanie, na które trzeba poszukiwać odpowiedzi już na etapie wymyślania i planowania akcji. Działania muszą być nakierowane na cel, najlepiej w pełni uświadomiony przez wszytskich uczestników. Na przykład celem akcji sprzątania (zbierania śmieci w lesie)  jest przede wszystkim zmiana świadomości, stylu życia i codziennych nawyków a nie tylko jednorazowe zbieranie śmieci (po kimś). Akcja zbierania jest tylko pretekstem do zwrócenia uwagi na szerszy problem. A jeśli tak, to o sukcesie decydować będzie zmiana postaw i dotarcie z przekazem do dużej liczby odbiorców, a nie tylko liczba zebranych worków śmieci. Pierwszym elementem jest dostrzeżenie (samemu oraz ukazanie innym) problemów odpadów (rosnąca konsumpcja towarów jednorazowych, rosnące wysypiska, śmieci zalęgające w lasach i zakątkach przyrodniczych, szkody dla środowiska przyrodniczego). Po drugie pokazać (i samemu zobaczyć) jak prostymi działaniami można to zmieniać. Im więcej osób w różnorodny sposób będzie brało udział (choćby tylko jako bierni obserwatorzy), tym większy sukces akcji. Dlatego ważna jest współpraca z mediami oraz efektywne wykorzystanie internetu: blogów, stron internetowych, portali społecznościowych. Dziennikarstwo obywatelskie może znakomicie wspierać tradycyjne media.

Celem akcji może być zwrócenie uwagi na ekologię i gospodarkę leśną, a głównym "eventem" będzie udział w sadzeniu lasu. Taką akcją można zwrócić uwagę na zaśmiecenie lasów, na ochronę bioróżnorodności, na globalne zmiany atmosfery itd. Innym przykładowym pomysłem może być malowanie butelek i słoików a oprzez to zwrócenie uwagi na problemy recyklingu czy nadmiernej konsumpcji towatów jednorazowych.

Zmienianie świata na lepsze najlepiej zaczynać od siebie samego. Kropla drąży skałę. Najprościej dołączyć do innych (np. Dzień Ziemi, Sprzątanie Świata, akcje regionalne i lokalne). Udział w czymś wielkim, ważnym motywuje do działania. W grupie łatwiej i przyjemniej. Zacząć samemu i przyciągnąć innych. Zacząć od siebie, przełamać swoją nieśmiałość, nauczyć się efektywnego działania.

(Sadzenie lasu, ze studentami biologii i młodzieżą szkolną, 2012 r.)

Planowanie
Kto – role i zadania, kto za co jest odpowiedzialny.
Co – co będzie wykonane, jakie będą poszczególne zadania (np. przynieść worki, skontaktować się z odbiorcą wypełnionych worków, przygotować ognisko, kontakt z mediami, zorganiozwać transport, umieścić mapkę w internecie, napisać notatke prasową, itd.).
Kiedy – harmonogram działań, etapy, kamienie milowe, kto co i kiedy wykona.
Monitorowanie – jak sprawdzać czy planowanie, przygotowanie i realizacja są właściwie wykonywane (zebrania, czy wszyscy mają worki, czy zostały zabrane, czy ukazał się artykuł w prasie itd.).
Ewaluacja (czy były informacje w mediach), ile osób przyszło, jakie są efekty, co w nas się zmieniło? Jeśli znamy cel łatwo zaplanować czy i w jakim zakresie został on zrealizowany.

Etapy realizacji 
Najpierw musi być cel akcji, świadomość co i po co chce się zrobić (potrzebna więc dyskusja). Kolejnym etapem jest planowanie akcji (kto, co, kiedy, monitoring, ewaluacja). O sukcesie decyduje dobry pomysł, dobra współpraca w grupie, konsekwencja w działaniu i motywowanie (zwłaszcza w chwilach trudnych). Ważnym elementem jest zarządzanie (kierowanie), zarówno w czasie przygotowywania akcji, kierowanie jej realizacją jak i zakończeniem.

W trakcie dyskusji i planowania muszą wykrystalizować się role i zadania poszczególnych osób. Na formalnych i nieformalnych liderach spoczywa funkcja kierowania, przydzielania zadań, sprawdzanie wykonania i motywowania. Przydatni mogą być konsultanci – osoby z doświadczeniem w realizacji podobnych przedsięwzięć.

Świętowanie
Dlaczego musi być ognisko lub inna forma wspólnej zabawy? Udział w akcji jest dobrowolny. Nie można nikomu niczego nakazać (na tym polega specyfika pracy z wolontariuszami). Wspólne ognisko na zakończenie jest sposobem świętowania i spotkania towarzyskiego, równie istotnym jak samo sprzątanie. Jest także okazją do wstępnego podsumowania projektu (akcji), jak i okazją do publicznych podziękowań i "spłacenia" sponsorów.

Do udanego projektu (akcji prośrodowiskowej) istotne są dwa elementu: zrobić coś ważnego oraz przyjemność ze wzajemnego spotkania z ludźmi (człowiek jest istotą społeczną i towarzyską). Cała akcja wraz z ogniskiem (lub spotkaniem w klubie) może być dodatkowym elementem integracji grupy studenckiej lub całego roku. Jest jeszcze trzeci wazny element - okazja. Jeśli jest to włączenie się w powszechnie znany projekt typu Dzień Ziemi czy Sprzątanie Swiata, wtedy łatwiej o uwagę mediów. Dodatkowo uzasadnienie akcji i motywowanie do działania jest już w dużym stopniu sformułowane. Jeśli robimy coś zupełnie indywidualnie, wtedy ową okazję (formalny pretekst) trzeba wymyśleć. Może to być nawet majówka czy święto narodowe 11 listopada (niekonwencjonalny patriotyzm, z myślą o małej lokalnej ojczyźnie). Pretekst i okazja zawsze się znajda, trzeba tylko odrobiny kreatywności.


(Giławy, ze studentami pedagogiki z WSIiE TWP w Olsztnie)

Plan
Co i gdzie zrobimy? Jaki fragment wybierzemy do posprzątania? Lub gdzie zasadzimy drzewa? Dlaczego ten obszar? Może to być np. lasek przy Jez. Kortowskim, gdzie wypoczywają studenci (a więc sprzątamy sami dla siebie, aby wypoczywać i piknikować w ładniejszym otoczeniu, także w czasie Kortoiwady). Może to być teren wokół dowolnego innego jeziora (także teren rekreacyjny). Mogą to być okolice jez. Tyrsko i Redykajny (prowadzone badania oraz sąsiedztwo miejsc do rekreacji – Kojrys). Może to być akcja zorganizowana w Ornecie, Iławie, Jonkowie, Morągu, Nerwiku, Dzierzgunach itd. (celem będzie pokazanie się w społecznościach lokalnych jako swoisty „uniwersytet polowy”) lub innym miejscu ważnym dla części studentów (uczestników).

Kto weźmie udział? Czy tylko studenci z grupy? Jak poinformować i zachęcić innych? Czy organizować dodatkowe spotkania? Czy przygotować plakaty? A może nagłośnić akcję w gazecie czy radiu (Radio Olsztyn, UWM FM itd.) lub w internecie?. Jak przygotować notatkę prasową dla gazety i radia? Co w tej akcji jest niezwykłego, ciekawego, wyjątkowego? Jak zorganizować przepływ informacji między osobami kluczowymi, organizującymi akcję? Spotkania? Telefony? SMS-y? Strona WWW? Facebook?

Skąd zdobyć pieniądze? Czy we własnym zakresie (każdy przychodzi ze swoimi workami, rękawiczkami i wiktuałami na ognisko), czy też poszukać sponsorów? Kto mógłby przekazać worki na śmieci i rękawiczki? Kto mógłby zapewnić wywóz zebranych śmieci i kiedy? Czy znalazłby się sponsor ognisko i na jakich warunkach? Czy planowane będą inne wydatki (np. papier i farby na plakaty) – a może znajdzie się sponsor?

(Szukanie wsparcia finansowego w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gopspodarki Wodnej w Olsztynie)
Działanie (np. sprzątanie). Kto, gdzie i kiedy dostarczy worki, gdzie się zbieramy, przydział miejsc do sprzątania. Gdzie mają być składowane wypełnione worki, kto i kiedy je uprzątnie. Kto będzie miał apteczkę (na wszelki wypadek). Osoby i telefony kontaktowe.

Świętowanie. Gdzie i kiedy spotkamy się po akcji? W klubie czy na ognisku nad jeziorem? Czy znajdą się sponsorzy? Jeśli tak, to czy będą na wspólnym spotkaniu i w jaki sposób im podziękować (informacja na plakatach, stronie WWW, w prasie, na antenie radia?)

(EKOrtowo, sprzatanie Lasku Kortowskiego, ze studenami biologii i innymi, chyba 2007 r. W tle Jezioro Kortowskie)

Zobacz także prace:

  • Czachorowski S., 1997. Lokalna Agenda 21. Globalny program działań - inicjatywy lokalne. Fundacja Ecobaltic, Gdańsk, 43 str.
  • Czachorowski S., 1998. Ekologia krajobrazu - edukacja środowiskowa w szkole. RCEE w Olsztynie, 40 str.
  • Czachorowski S., 1998. Ochrona środowiska z perspektywy domowego. RCEE w Olsztynie, 47 str.
  • Czachorowski S., 1998. Urodzić drzewo – badacz przyrody. RCEE w Olsztynie (Biblioteczka Zielonej Szkoły), 38 str.
  • Czachorowski S., 2000. Zostań ekologicznym konsumentem. Wyd. Starostwo Powiatowe w Kwidzynie i CEE w Kwidzynie, 32.


piątek, 19 kwietnia 2013

Chruściki (Trichoptera) drobnych zbiorników wodnych

Małe zbiorniki śródpolne k. Olsztyna i Butryn, lata 90. XX wieku.
Jakkolwiek chruściki w małych zbiornikach wodnych podglądałem już na studiach, w czasie wiosennych wycieczek do Lasu Miejskiego (Olsztyn), to systematycznymi badaniami zająłem się później. Zawsze stanowiły jakieś uzupełniające tło albo w ramach szerszych, krajobrazowych badań fauny chruścików, albo w tak zwanym międzyczasie. Jeżdząc np. w ramach pracy doktorskiej nad jeziora koło Szczytna, w drodze powrotnej zatrzymywałem się przy niektórych zbiornikach i zbierałem materiał do swoich badań. W tym czasie otrzymałem bogaty materiał od dr Wandy Szczepańskiej ze Stacji Hydrobiologicznej w Mikołajkach i jako pierwszy oznaczyłem właśnie chruściki zebrane w małych zbiornikach wodnych. W pracy podsumowujacej wykorzystałem także inne publikacje, dotyczące innych grup bezkręgowców, zebranych w tych zbiornikach.

Do tej pory tylko część materiału została opublikowana. NIektóre tereny już na samym początku potraktowałem jako poligon do powtarzanych badań wieloletnich. NIebawem do niektórych trzeba będzie wrócić i sprawdzić jak to po wielu latach wygląda. To próba odpowiedzi na pytanie o zmienność wieloletnią i znienność sezonową.
Gdzieś na Białorusi, zbiornik antropogeniczny, lata 90. XX wieku.
 Badania nad chruścikami małych zbiorników wodnych o różnych charakterze przyniosły wiele ciekawych inspiracji. To na ich powdstawie powstał pierwszy mój model wyspy ekologicznej (siedliskowej). Potem implementowałem ten model do jezior i innych układów ekologicznych w krajobrzie. Czasami myślę, że to moje najważniejsze osiągnięcie w zakresie ekologii.

Na bazie rozważań nad fauną drobnych zbiorników zrodziły się pomysły, dotyczące ekologicznych aspektów filogenezy plazów i owadów. Wywnioskowałem i argumentowałem, że właśnie w takich warunkach niestabiloności i częściowej izolazji owady "dostały" skrzydeł w ślad za nimi płazy wyszły na ląd. Było to połączenie dyspersji w siedliskach niestabilnych, alternatywnych strategii życia i ewolucji w małych populacjach. Model wyspy ekologicznej weryfikuję z innymi obiektami (nie tylko wodnymi) szukając jakieś zależności bardziej ogólnej.

Pojawiły się także pomysły dotyczące sukcesji ekologicznej i cenofilogenezy. Niektóre zagadnienia sprawdzałem w programach symulacyjnych, uzyskując obiecujące wyniki. Komputerowe symulacje zjawisk ekologicznych w jakimś stopniu zbliżyły mnie do biologii syntetycznej.

Do problemu chruścików droncyh zbiorników wodnych oraz ekologii małych wysp ekologicznych zamierzam jeszcze powrócić, wykorzystując w analizie cały zebrany do tej pory materiał. Jest tego sporo. I dużo mnie jeszcze pracy czeka, aby dokończyć sensowne opracowanie danych. Jak i poszukanie argumentów w piśmiennicwie, żeby nie ograniczać sie tylko do owadów wodnych, w szczególności chruścików.
Zbiorniki w Lesie Warmińskim, dane wykorzystane m.in.w pracy doktorskiej dr. Witolda Szczepańskiego.

Prace studialne 
  1. Czachorowski S., W. Szczepańska. 1991. Small temporary pools in the vicinity Mikołajki and their caddis fly (Trichoptera) fauna. Pol. Arch. Hydrobiol., 38: 85 - 104. 
  2. Czachorowski S., 1993. Rola siedlisk stabilnych i niestabilnych w krajobrazie ekologicznym. W: J. Banaszak (red.) "Krajobraz ekologiczny". WSP Bydgoszcz, str.: 81-98. 
  3. Czachorowski S., 1993. Jak i z czego powstały skrzydła owadów. Przeg. zool., 37: 207-218. 
  4. Czachorowski S., 1993. Ekologiczne i ewolucyjne reakcje gatunków przystosowanych do siedlisk stabilnych i niestabilnych, zachodzące w układach izolowanych. Prądnik Prace Muz. Szafera, 7-8: 309-316. 
  5. Czachorowski S., A. Zawal, 1994. Wstępne badania nad chruścikami (Trichoptera) zbiorni-ków wodnych Niziny Szczecińskiej. Przeg. Przyr., 5 (1): 43-49. 
  6. Czachorowski S., 1994. The role of disturbances and bariers in working and development of biocenosis. In: A. Richling, E. Malinowska, J. Lechnio (ed), Landscape research and its applications in environmental management. Warszawa, pp: 49-54 
  7. Czachorowski S., 1994. Alternatywne drogi dyspersji w siedliskach izolowanych - ewolucja lotu owadów i kończyn kręgowców. W: Romanowska-Łakomy H., S. Czachorowski (red.) 1994. Alternatywne strategie życia na różnych poziomach organizacji. Pracownia Wydawni-cza PTPsych., Olsztyn str.: 153-156. 
  8. Czachorowski S., 1994. Classification of small water bodies on the basis of the presence of caddisflies. Ekol. Pol., 42: 41-59 
  9. Czachorowski S., 1995. Wstępna charakterystyka chruścików (Trichoptera) drobnych zbiorników wód stojących północnej Polski. Przeg. przyr., 6: 59-71. 
  10. Czachorowski S., 1997. Związek cykli życiowych z heterogennością środowiska i krajobrazu. W: T. Puszkar i L. Puszkar (red.) Współczesne kierunki ekologii - ekologia behawioralna, Wyd. UMCS, Lublin, str.: 389-398. 
  11. Czachorowski S., 1997. Wpływ nieciągłości krajobrazu na liczbę i liczebność gatunków - model symulacyjny. W: T. Puszkar i L. Puszkar (red.) Współczesne kierunki ekologii - ekologia behawioralna, Wyd. UMCS, Lublin, str.: 399-412. 
  12. Piotrowska K., S. Czachorowski, 2004. Ekologiczna charakterystyka rozmieszczenia chru-ścików (Trichoptera) Doliny Narwi w okolicach Łomży i Wizny. Wiad. Entomol., 23 Supl. 2: 187-188. 
  13. Czachorowski S., 2008. Ekologia wysp środowiskowych – w poszukiwaniu nowych modeli teoretycznych. W:. Kaczmarek S. (red.) „Krajobraz i różnorodność”, Wyd. UKW, str.:45-61.  
Obóz naukowy w okolicach Łajsu, małe zbiorniki wodne też były badane (głownie o charakterze torfowiskowym), razem z obecną dr Edytą Buczyńską i dr. Witoldem Szczepańskim, wtedy chyba jeszcze studentami.


Komunikaty 
  1. Czachorowski S., W. Szczepańska. 1989. Small temporary pools in the North-East Poland and their fauna of Trichoptera. Abstr. 6 Int. Symp. on Trichoptera.: 8. 
  2. Czachorowski S., 1991. Przyrodnicze, gospodarcze i sozologiczne znaczenie drobnych zbiorników wodnych. W: Jak uczyć o ochronie Środowiska? [How to teach about the protection on the environment?], Kraków, str.: 13. 
  3.  Czachorowski S., W. Szczepańska, 1991. Small temporary pools in North-East Poland and their fauna of Trichoptera. Proc. 6th Int. Symp. Trich.: 55, Adam Mickiewicz Univ. Press, Poznań. 
  4. Czachorowski S., 1992. Przyrodnicze, gospodarcze i sozologiczne znaczenie drobnych zbiorników wodnych. Procedings of the First General Conference of Teachers on "How to teach about the protection of the environment?", Sep. 14-16 Cracov. str.: 154. 
  5. Czachorowski S., 1992. Caddisflies of small standing water. A general model of distribution of larvae. Abstracts of 7th Int. Symp. on Trichoptera, Umea. 
  6. Czachorowski S., 1992. Koncepcja wysp siedliskowych. Referaty i Postery, XV Zjazd Hydrobiologów Polskich Gdańsk 7 - 10 IX 1992, str.: 13, Gdynia 1992. 
  7. Czachorowski S., 1994. Alternatywne drogi dyspersji w siedliskach izolowanych - ewolucja lotu owadów i kończyn kręgowców. Olsztyn, streszcz. ref., :11. 
  8. Czachorowski S., 1995. Ewolucja cykli życiowych i strategii życia w nieciągłym Środowisku. Str. ref. XVI Zjazd PTZool, Łódź 14-16.IX.1995: 24 
  9. Czachorowski S., 1995. Alternatywne drogi dyspersji w siedliskach izolowanych - ewolucja lotu owadów i kończyn kręgowców. Str. ref. XVI Zjazd PTZool, Łódź 14-16.IX.1995: 23 
  10. Czachorowski S., 1997. Chruściki (Trichoptera) drobnych zbiorników wodnych. W: Fauna denna małych zbiorników słodkowodnych i małych rzek, str.:17-18 Buczyński P., 
  11. Czachorowski S., J. Pakulnicka, 2000. Czy drobne zbiorniki antropogeniczne mogą być siedliskiem zastępczym dla bentosu litoralowego? W: Fauna denna jezior, Materiały VII Ogólnopolskich Warsztatów Bentologicznych, Jeziory 25-27 maja 2000 r., 45-47.  

Najnowsze badania w uprawach wierzby energetycznej (Samławki i Łężany) oraz w otaczających te uprawy krajobrazie rolniczym. Wyniki jeszcze nie opublikowane bo badana trwają.


Eseje 
  1. Czachorowski S., 1993. Kolumbowie z dewonu. Dlaczego kręgowce wyszły na ląd? Wszechświat 94 (6): 142-144. 
  2. Czachorowski S., 1993. Jak i kiedy owady nauczyły się latać. Wszechświat. 94 (10): 237-242.

czwartek, 18 kwietnia 2013

Dyplomiki - drobne ślady dojrzewania do projektu


  
Do świadomego wykorzystywania metody projektu w dydaktyce akademickiej dojrzewałem dość długo. Dopiero po jakimś czasie uświadomiłem sobie wartość doświadczeń ze studenckiego ruchu naukowego czy uczestnictwa w różnorodnych projektach we współpracy ze szkołami. Powoli zacząłem dostrzegać, że nowemu, młodemu pokoleniu brakuje po prostu doświadczenia w działaniu - zbyt długo spędzili czasu w ławach szkolnych przy odrąbaniu lekcji.

Uniwersytet powinien stwarzać szerokie szanse na rozwijanie swoich zainteresowań. Ale wobec potrzeb, metodę nauki przez działania i rozwiązywania konkretnych problemów, od początku (planowania) do końca (świętowania i ewaluacji) trzeba częściej wykorzystywać w zajęciach kursowych. Bo chodzi o to, żeby dobrze wykształcić wszystkich a nie tylko nielicznych.

Drobnymi śladami mojej aktywności są różnorodne dyplomiki, będące forma podziękowania za wolontariat i wspólne działania zarówno ze szkołami jak i samorządami.






poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Fantastyka naukowa (science fiction) i fascynacja nauką

W wieku szkolnym rozczytywałem się w literaturze science fiction. Na moje myślenie o świecie, o ewolucji i nauce bardzo duży wpływ wywarło pisarstwo Stanisława Lema. Fantastyka naukowa była drugim, po wycieczkach terenowych i bezpośrednim kontakcie z przyrodą na wsi, impulsem do zainteresowania się biologią. W liceum wybrałem klasę o profilu biologiczno-chemicznym, a na studia poszedłem na biologię (Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Olsztynie).

Fantastyka naukowa inspirowała do rozmyślania o życiu jako zjawisku, o ewolucji wszechświata, stawiała pytania zasadnicze i fundamentalne. Fantastyka to swoiste eksperymenty myślowe. Stanisław Lem pokazując ewolucję robotów i ewulucję oderwaną od biologicznego podłoża, językiem fikcji znakomicie oddał istotę praw biologicznych.

Forma pisania naukowego jest zupełnie inna. Ma swoją metodologię, rytuał, stylistykę. Ale przecież o tym samym traktuje. Naukowe pisarstwo nastawione jest przede wszystkim na obiektywizm i precyzję. Przez co niejednokrotnie traci na estetyce i pięknie wyrazu. Często teksty naukowe są nudne i zbyt szczegółowe, wycinkowe.

Próbując spłacić dług wdzięczności za zainteresowanie badaniami biologicznymi, wziąłem udział w konkurskie i napisałem małe opowiadanie fantastyczno-naukowe (w zbiorze Futuronauta). Może nieudolny i niewyrobiony język literacki, ale treść jak najbardziej naukowa. Język literacki pozwolił swobodniej opowiedzieć o pomysłach i prognozach jak i mgliście rodzących się projektach badawczych. Wcześniej uczestniczyłem w spotkaniach i wykładach, prezentujących marsjańskie plany NASA, uzupełniałem artykułami w prasie popularnonaukowej. Stąd pomysł na Mars. Kolejnym impulsem była wieloletnia już dyskusja o przyczynach, skutkach i próbach przeciwdziałania globalnemu ociepleniu i efektowi cieplarnianemu. Na Ziemi zmuszeni jesteśmy do wdrażania ekologii stosowanej w odniesieniu do całej biosfery. Stąd nawiązanie do hipotezy Gai i hipotezy Medei. W końcu liczne zajęcia z biotechnologami oraz debaty, dotyczące GMO, skierowały moje myśli na biologię molekularną i biotechnologię.

Fantastyka naukowa i inne formy literatury pięknej to umożliwienie czytelnikowi rozmyślań nad problemami ważnymi, zasadniczymi i niezwykle ważnymi. W szkole najpierw trzeba przebrnąć przez miesiące zadań szczegółowych, podstawowych, zanim będzie okazja zastanawiać się nad sensem i celem. Fantastyka naukowa to sposób na rozbudzanie pasji i fascynacji badaniami naukowymi. Bo przecież nie czynią tego standardowe, szkolne podręczniki. Żeby czytać szkolne czy akademickie podręczniki trzeba przymusu lub... fascynacji. Nauce potrzebna jest literatura piękna, w tym science fiction, by rozpalać emocje i pasje poznawcze.

(czytaj cały tekst Ekolog na Marsie w wersji on-line)

W wieku dziecięcym i młodzieńczym marzyłem o locie w kosmos i badaniu innych planet i światów. Dzięki  tekstowi "Ekolog na Marsie" mogłem myślami taką podróż odbyć.


wtorek, 9 kwietnia 2013

Tablice edukacyjne - nietypowa forma popularyzacji wiedzy

Gotowa tablica edukacyjna mojego projektu
przy rozlewisku bobrów w Łajsie
Tablica edukacyjna, ustawiona gdzieś na ścieżce dydaktycznej, jest jakąś formą nauczania programowanego i upowszechniania wiedzy. Jest formą trudną, bo odbiorca nie jest znany. Można go sobie jedynie wyobrazić. W jakimś sensie jest formą zbliżoną do posteru naukowego. Ale niczego nie można dopowiedzieć i nie ma co liczyć na dyskusję kuluarową. Taka tablica jest wstępem do tego, co widać wokół.
Moje pierwsze tablice powstały w czasie stażu w Łajsie. Jedna dotyczyła bobrów, druga historii i przyrody, czyli dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego okolic Łajsu. Miałem okazję poćwiczyć projektowanie wydruków wielkoformatowych i zupełnie nowe formy upowszechniania wiedzy. I wrócić do miejsca, które znałem z badań naukowych i letnich obozów studenckich.
 
 
 
Wersja papierowa tablicy na ścianie pensjonatu w Łajsie
 
Kolejna tablica, promująca ścieżkę dydaktyczną,
powstałą we współpracy z magistrantką (także w ramach stażu)

Kolejne realizacje miały szansę zaistnieć zupełnie niedawno i stanęły w Lesie Miejskim, jako element ścieżek spacerowych, pieszo-rowerowych. W części merytorycznej wykorzystałem swoje doświadczenia z badań drobnych zbiorników wodnych w Lesie Miejskim. Poza publikacjami naukowymi, artykułami popularnymi także i ta forma stanowi efekt wieloletnich badań małych zbiorników w Lesie Miejskim i zamieszkujących je bezkręgowców wodnych. Chruściki oglądałem tam w czasie studenckich, wiosennych wypadów.
Projekty tablic z Lasu Miejskiego
- moim wkładem była część merytoryczna i zdjęcia.




niedziela, 7 kwietnia 2013

Od broszur edukacyjnych do szkolnego podręcznika

Opowiadanie o świecie przyrodniczym i upowszechnianie wiedzy ma różny wymiar. Zależy od adresata (do kogo się mówi, z kim komunikuje). Czym innym są publikacje naukowe, czym innym eseje popularnonaukowe adresowane do niespecjalistów, wśród których mogą być też naukowcy ale innych specjalności. Różnią się stylem i formą bo odbiorca jest różny. Zasadnicza treść jest ta sama, a przynajmniej powinna.

Zaczynałem od artykułów popularnych i esejów o przyrodzie i poszukiwaniu prawny naukowej, publikując w rozmaitych czasopismach. Z racji wykształcenia oraz pracy w Wyższej Szkole Pedagogicznej, naturalny był od początku kontakt z młodzieżą oraz nauczycielami. Ten aspekt edukacyjny cały czas przewija się w mojej aktywności popularyzatorskiej.

Na pczątku lat 90. XX wieku, po cyklu artykułów, głównie w miesięczniki Eko-Bałtyk, pokusiłem się o zebranie tematycznych tekstów i wydanie kilku broszur w cyklu Biblioteczka Zielonej Szkoły. Jedną sam wydałem w ramach Regionalnego Centrum Edukacji Ekologicznej w Olszttnie. Warunki techniczne były spartańskie. Z perspektywy lat ich forma graficzna i edytorska wydaje się siermiężna. Ale takie wtedy były możliwosci. Większość z nich udostępniłem w formie bezpłatnych plików pdf.

Poźniej możliwości poligraficzne znacznie się poprawiły. W ramach współpracy z zieloną szkołą w Perkozie k. Olsztynka powstał cykl broszur, dotyczących edukacji ekologicznej. Materiał do nich został wypracowany i przetestowany na zajęciach dydaktycznych ze studentami biologii. Potem pojawiły się propozycje współpracy z wydawnictwami ogólnopolskimi czego dotychczasowym finałem jest podręcznik do liceum "Biologia na czasie", wydany przez Nową Erę.



Niezależnie od formy staram się, aby informacje i przekazywana wiedza były jak najbardziej aktualne i podane w oryginalnej formie. Bo edukacja nie różni się od przekazu naukowego w zakresie treści a jedynie formą opowiadania (komunikatywność i atrakcyjność). Przekazuję to co sam odkryję, to czego się dowiem w pracy naukowej poprzez spotkania, dyskusje i lekturę publikacji, jak również to, co na zajęciach ze studentami lub z młodzieżą szkolną przećwiczę i eksperymentalnie sprawdzę.

Teraz pora pomyśleć o e-bookach. Po prostu czasy się zmieniaja i techniczne możliwości przekazu także.



  • Czachorowski S., 1993. Program edukacji ekologicznej dla klas ekologicznych, szkolnych kół LOP, kół i klubów ekologicznych, zajęć wspierających. WOM, Olsztyn, 16 str.
  • Czachorowski S., 1994. Ekologia krajobrazu - propozycja zajęć zintegrowanych. Olsztyn-Szczytno, 41 str. 
  • Czachorowski S., 1996. Jak i dlaczego tworzyć zielone szkoły? Fundacja Ecobaltic, Gdańsk, 36 str. 
  • Czachorowski S. (red.), 1997. Zielona klasa nad Skandą. Fundacja Ecobaltic, Olsztyn, 38 str. 
  • Czachorowski S., 1997. Lokalna Agenda 21. Globalny program działań - inicjatywy lokalne. Fundacja Ecobaltic, Gdańsk, 43 str. 
  • Czachorowski S., 1998. Ekologia krajobrazu - edukacja środowiskowa w szkole. RCEE w Olsztynie, 40 str. 
  • Czachorowski S., 1998. Ochrona środowiska z perspektywy domowego. RCEE w Olsztynie, 47 str. 10. Czachorowski S., 1998. Urodzić drzewo – badacz przyrody. RCEE w Olsztynie (Biblioteczka Zielonej Szkoły), 38 str. 
  • Czachorowski S., 2000. Zostań ekologicznym konsumentów. Wyd. Starostwo Powiatowe w Kwidzynie i CEE w Kwidzynie,  
  • Czachorowski S., 2002. Drzewo i las. Przewodnik po programach edukacyjnych OSW ZHP Perkoz. 12 str. 
  • Czachorowski S., 2002. Śmietniki wokół nas. Przewodnik po programach edukacyjnych OSW ZHP Perkoz. 12 str.
  • Czachorowski S., T. Majewski, 2002. Zmieniające się ekosystemy. Przewodnik po programach edukacyjnych OSW ZHP Perkoz. 12 str. + CD. 
  • Czachorowski S., A. Jadwiszczak, 2008. Śmieć przykładem – program wspomagania aktywnej edukacji ekologicznej i działań na rzecz gospodarki odpadami oraz likwidowania dzikich wysypisk i zasobów azbestowych w Iławie. Olsztyn, Wyd. Mantis, 23 str. 
  • Bonar E., Krzeszowiec-Jeleń W., Czachorowski S., 2012. Biologia na czasie. Podręcznik dla szkół ponadgimnazjalnych, zakres podstawowy. Nowa Era, Warszawa, 176 str. 21. (mojego autorstwa jest 6 rozdziałów w części 3. "Ochrona przyrody")

sobota, 6 kwietnia 2013

Podręczniki i chruściki (Trichoptera)

Pisanie podręczników nie cieszy się zbytnim uznaniem. Naukowcy, z myślą o karierze akademickiej, zainteresowani są głównie publikacjami z dużym impact factor. Bo te przynoszą szybką korzyść. Podręczników prawie nikt nie cytuje w swoich ważnych publikacjach. A przecież są niezwykle ważne z punktu widzenia upowszechniania wiedzy i kształcenia przyszłych pokoleń specjalistów i samych naukowców także. Trudno napisać i publikować, zwłaszcza podręczniki specjalistyczne. Bo na dodatek mały jest krąg odbiorców w krótkim okresie czasowym (mała grupa docelowa), nie daje więc zysków a wydawnictwa nie bardzo chcą długofalowo inwestować. Tym bardziej w podręczniki pisane w języku polskim. Najlepiej po angielsku lub po ... chińsku.

Im więcej dobrych podręczników w języku polskim, tym większa szansa na rozbudzenie zainteresowania biologią i entomologią w młodym pokoleniu. Tego wpływu co prawda nie będzie widać w cytowaniach, ale nie warto patrzeć tylko przez pryzmat własnej kariery nakowej czy krótkotwałych efektów. Na moje zainteresowania entomologią wpłynął mały atlas chrząszczy, tłumaczony z języka czeskiego, oraz książka prof. Stańczykowskiej "Bezkręgowce naszych wód". W żadnej swojej naukowej publikacji nie cytowałem tych książek, a przecież one stanowiły podstawę i fundament mojej wiedzy i zainteresowń badawczych. Nie kazdy rzeczywisty wpływ jest widoczny w prostych zestawieniach...

Gdy zacząłem naukową pracę z chruścikami (Trichoptera), musiałem przedzierać się przez klucz do chruścików napisany po czesku. Na dodatek była to fauna głównie górska, a więc mało przydatne dla mnie. Potem dotarłem do opracowań rosyjskojęzycznych i w końcu niemieckich oraz angielskich. Kłopotem był nie tylko język ale przede wszystkim zestaw gatunków, różniący się od tego, z czym ja miałem styczność. Pisząc o polskim kluczu do oznaczania chruścików chodzi mi przede wszytkim o dobór gatunków a nie tylko język.

Z myślą o monitoringu wód i wykorzystaniu chruścików w indeksach biotycznych napisałem klucz do oznaczania larw. Pomysł narodził się i dojrzał na warsztatach szkoleniowych z pracownikami WIOŚ. Z myślą o nich powstał nowoczesny klucz "obrazkowy" (bardzo funkcjonalny i wygodny w użytkowaniu). Udało się wydać w Wydawnictwie Mantis. Szkoda, że to nowoczesne rozwiązanie nie zostało wykorzystane w opracowywanym obecnie polskim kluczu do oznaczania larw. Widać lepsze opracowania powstają "za darmo" niż za duże, grantowe pieniądze. Wzorując się na innych pomysłach europejskich może niebawem pokuszę się o opracowanie i udostępnienie internetowej wersji klucza do oznaczania larw i imagines w wersji open source. Podwójna osobista "strata", ani dorobek naukowy ani zysk finansowy, ale przecież ma to sens jako dobrze rozumiana innowacyjność i długofalowe kształcenie i opowszechnianie wiedzy.


Fragment z rozdziałem o chruścikach, Zoologia - Stawonogi.
Niedawno wyszedł drugi tom Zoologii pod redakcją prof. Czesława Błaszaka z Poznania, a w części 2. Stawonogi, znajduje się mój rozdział o chruścikach. Prace nad podręcznikiem wieloautorskim trwały długich kilka lat. Kolejne tomy z kręgowcami jeszcze są w druku. I chyba będzie to ostatni polskojęzyczny, papierowy akademicki podręcznik do zoologii. Dlaczego ostatni? Bo cykl opracowania jest długi, czas "schodzenia z półek" także bardzo długi. Następna okazja pewnie pojawiłaby się za jakichś 20-30 lat (czy wtedy będą jeszcze papierowe ksiązki?). Papierowy podręcznik już w momencie trafienia na księgarskie półki w części jest już nieaktualny. Tak szybki jest postęp wiedzy nawet w klasycznej zdawałoby się zoologii. Znacznie szybszą możliwością aktualizacji są wersje internetowe. Myślę więc, że kolejne podręczniki akademickie do zoologii powstawać będą w wersji elektronicznej i multimedialnej, łacząc z tekstem nie tylko kolorowe zdjęcia ale i filmy oraz możliwość hipertekstowego, wilekontekstowego przeglądania. Może coś na kształt specjalistycznej Wikipedii? 


Moje skrytpty i podręczniki hydrobiologiczne
  • Cichocka M., S. Czachorowski, 1988. Pracownia hydrobiologiczna. Instrukcje do ćwiczeń. 15 egz., 41 str., Instytut Biologii WSP w Olsztynie (powielone na ksero). 
  • Czachorowski S., M. Metler, B. Pillich, K. Podgajniak, A. Wiszniewska, 1996. Poradnik badania jakości wód. Wyd. Nar. Fund. Ochr. Środ. i Gosp. Wodn., Warszawa. 
Podręczniki z chruścikami
  • Czachorowski S., L. Pietrzak, 2003. Klucz do oznaczania rodzin chruścików (Trichoptera) występujących w Polsce – larwy. Mantis, Olsztyn, 32 str.
  • Czachorowski S., 2012. Rząd: chruściki – Trichoptera (str.: 339-347). W: Błaszak Cz. (red.) Zoologia.Stawonogi. Tchawkodyszne, Tom 2, część 2, Wyd. PWN, Warszawa 2012.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Chruściki (Insecta: Trichoptera) źródeł nie tylko Polski

(Źródła rzeki Łyny, fot. W. Szczepański)
Źródła są nie tylko w sensie przyrodniczym początkiem cieków, ale dla mnie symbolicznie wiążą się z początkami badań naukowych. Już na pierwszym roku studiów (w 1982 r.) włączyłem się prace studenckiego ruchu naukowego. W tym czase reaktywowaliśmy Koło Naukowe Biologów a ja działałem w Sekcji Badania Bezkręgowców. Na początku chciałem zająć się jętkami (Ephemeroptera) - szukałem ich w czasie zimowego wypadu w góry ze studenckim klubem turystycznym Bajo-Bongo. Starsi koledzy z Bajo-Bongo nadali mi ksywkę Jętek. Pierwszy wyjazd badawczy odbył się do rezerwatu "U źródeł rzeki Łyny". Było to chyba w lutym lub marcu 1983 r. Zabrałem się do oznaczania larw (dostępny był tylko klucz w języku czeskim...), ale w próbach nie było jętek. Liczne były za to chruściki. I tak zająłem się badaniami chruścików a pierwszym obiektem badawczym były źródła rzeki Łyny. Jeździłem tam wielokrotnie. Właśnie tam zorganizowaliśmy nasz pierwszy obóz naukowy, w osadzie Łyński Młyn.
Schemat (z mojej publikacji) objasniający źródła i charakter gatunków przypadkowych w źrółach. Nawiązanie do  modelu wyspy ekologicznej.

Po wstępnych badaniach w rezerwacie "U źródeł rzeki Łyny" zorganizowaliśmy ogólnopolską konferencję kół naukowych. Był więc to mój kolejny "pierwszy raz", także związany ze źródłami. Po raz pierwszy przygotowałem referat ustny z wynikami badań (oczywiście ze źródeł).  Kolejny obóz naukowy zorganizowaliśmy na Wyżynie Miechowskiej, gdzie również badaliśmy faunę źródeł - a ja oczywiście chruściki. Właśnie z tego materiału powstała moja pierwsza publikacja naukowa. Ukazała się drukiem, kiedy zacząłem już pracować. Ku mojemu zdziwieniu otrzymałem honorarium autorskie.

Badania nad chruścikami źródeł pojawiały się i później w mojej aktywności naukowej. Dotyczyły źródeł Karkonoszy czy okolic Dorzdowa k. Łomży. Zawsze były jednak elementem szerszych badań hydrobiologcznych. Z tematyką źródliskową wiążą się także moje pierwsze próby nawiązania współpracy międzynarodowej. Najpierw z dr. Andriejem Nestorowiczem z Białorusi a potem z krenologami z Niemiec. Tak dołączyłem do Europejskiej Dekady Ochrony Źródeł.

(2008 maj,  XV Ogónopolskie Warsztaty Bentologiczne,
Hedwiżyn, źródliska, obok obecna dr Edyta Buczyńska)
Inspirującym elementem współpracy z krenologami niemieckimi było nie tylko dotarcie do ciekawego czasopisma Crunoecia, udział w konferencjach, ale i zapoznanie się ze wskaźnikami naturalności. Wskaźniki te zastosowałem nie tylko do warunków polskich ale pomysł wykorzystałem rónież do opracowania wskaźników naturalności dla torfowisk, jezor, rzek. I cały czas ten pomysł rozwijam, bo wydaje mi się sensowną alternatywą dla indeksów biotycznych w biomonitoringu wód.

Źródliskowy chruścik, krenobiont Crunoecia irrorata (krynicznia wilgotka), zgłoszona została przeze mnie jako gatunek parasolowy dla ochrony źódlisk. Pomysł podchwyciła poznańska Salamandra i po wielomiesięcznych staraniach chruścik ten został wpisany na listę gatunków chronionych w Polsce.

Ważnym elementem moich zainteresowań źródłami było zorganizowanie ogólnopolskiej konferencji naukowej na ten temat oraz wydanie drukiem monografii. Na marginesie innych badań, od czasu do czasu wracałem do tematyki źródliskowej oraz współpracy naukowej z hydrologami, hydrobiologami i geografami (co znalazło swój ślad w publikacjach). Narodził się nawet pomysł na opracowanie interdyscyplinarnego słownika krenologcznych, ale ciągle czeka na realizację. Życie długie, może i z tym zdążę.

(2008, Roztocze, nad dużym limnokrenem)
Wybrane publikacje naukowe, dotyczące chruścików źródlisk
  • Czachorowski S., 1986. Wstępne badania makrobentosu cennych przyrodniczo źródeł Wyżyny Miechowskiej. Spektrum, 2 (1): 125 - 134. 
  • Czachorowski S., 1990. Caddisflies (Trichoptera) of the springs of the Kraków-Częstochowa and Miechów Uplands (Poland). Acta Hydrobiol., 32 : 391-405. 
  • Czachorowski S., A. I. Nesterovich, 1992. Caddis larvae from some Belorussian springs. Braueria,19: 25. 
  • Czachorowski S., 1993. Siedliskowe rozmieszczenie larw chruścików (Trichoptera) w Karkonoszach. W: Geoekologiczne problemy Karkonoszy, część II. (red. J. Sarosiek) Ekologia roślin i zwierząt. Wyd. Uniw. Wrocław., str.: 245-251. 
  • Czachorowski S., K. Lewandowski, A. Wasilewska. 1993. The importance of aquatic insects for landscape integration in the catchment area of the River Gizela (Masurian Lake District, North-eastern Poland). Acta Hydrobiol., 35: 49-64. 
  • Khmeleva N., A. Nesterovich, S. Czachorowski, 1994. The macroinvertebrate fauna of some Belarussian, Karelian and Altaian springs and it relations with some factors. Acta. Hydrobiol., 36: 75-90. 
  • Biesiadka E., S. Czachorowski (red.), 1999. Źródła Polski – stan badań, monitoring i ochrona. Studia i materiały WSP w Olsztynie, 252 str. 
  • Czachorowski S., 1999. Methods of recording and faunistical research of spring habitats in Poland. Crunoecia, 6: 63-66. 
  • Czachorowski S., M. Grużewski, J. Pakulnicka, 2000. Chruściki (Trichoptera) i chrząszcze wodne (Coleoptera) źródeł i ich odpływów okolic Drozdowa (północno-wschodnia Polska). Przeg. Przyr., 11: 25-28. 
  • Czachorowski S., P. Buczyński, U. Walczak, J. Pakulnicka, 2000. Gatunki osłonowe (parasolowe) w ochronie owadów. Przeg. Przyr., 11: 139-148. 

Po tej publikacji Crunoecia irrorata, jako gatunek parasolowy dla źródeł, znalazł się na liście gatunków chronionych w Polsce.
  • Buczyński P., S. Czachorowski, L. Lechowski, 2001. Niektóre grupy owadów wodnych (Odonata, Heteroptera, Coleoptera, Trichoptera) projektowanego rezerwatu „Torfowiska wiszące nad jeziorem Jaczno” i okolic: wyniki wstępnych badań. Rocz. Nauk. Pol. Tow. Ochr. Przyr. „Salamandra”, 5: 27-42. 
  • Buczyński P., Czachorowski S., Moroz M., Stryjecki R. 2003. Odonata, Coleoptera, Tri-choptera and Hydrachnidia of springs in Kazimierski Landscape Park (Eastern Poland) and factors affecting the characters of these ecosystems. Supplementa ad Acta Hydrobiologica, 5: 13-29. 
  • Adamek H., S. Czachorowski, 2004. Chruściki (Trichoptera) Sierakowskiego Parku Krajobrazowego – wyniki wstępnych badań. Biul. Park. Krajobraz. Wielkopolski, 10 (12):199-202. 
  • Czachorowski S., 2007. Fauna źródeł – stan poznania i perspektywy badań. W: Jokiel P., P. Moniewski, M. Ziułkiewicz (red.). Źródła Polski – wybrane problemy krenologiczne. Wyd. Wydział Nauk Geograficznych, Uniwersytet Łódzki, Łódź, 352 str. 
  • Czachorowski S., Zawal A., Pietrzak L. 2013. Caddisflies (Trichoptera) of the nature reserve “Źródlisko Skrzypowe”. Parki nar. Rez. Przyr. 31. 


Komunikaty i krótkie doniesienia

  • Czachorowski S., 1989. Larwy chruścików (Trichoptera) źródeł rzeki Łyny. Stresz. XIV Zjaz. Hydrobiol. Pol. w Olsztynie 18-22 września 1989: 30. 
  • Czachorowski S., 1996. Methods of recording and faunistical research of spring habitats in Po-land (Methoden der Quellerfassung und faunistische Forschungen an Quellen in Polen). 1st European Symposium of Spring Ecology and Comservation, March, 6-10 1996 in Münster, p.: 34. 
  • Czachorowski S., 1996. Monitoring źródeł w Europie - fauna denna. III Warsztaty Bentologicz-ne. Możliwości wykorzystania fauny dennej dla biomonitoringu wód płynących w Polsce, str. 16-17. 
  • Czachorowski S., 1997. Stan badań nad poznaniem Chruścików (Trichoptera) źródeł Polski. Źródła Polski - Stan Badań, monitoring i ochrona, Olsztyn 10-12 października 1997. Str.15-16 
  • Czachorowski S., 1997. Co dalej - wprowadzenie do dyskusji. Źródła Polski - Stan Badań, monitoring i ochrona, Olsztyn 10-12 października 1997. Str. 42-44. 
  • Gutowska J., S. Czachorowski, 2000. Chruściki (Trichoptera) zbiorników wodnych Gór Stoło-wych (Sudety). „Szacunek dla wody – materiały zjazdowe, XVIII Zjazd Hydrobiol. Pol., Biały-stok, str. 90-91. 
  • Czachorowski S., 2006. Fauna źródeł – stan poznania i perspektywy badań. W: Moniewski P., Tomalski P., Ziułkiewicz M. (red). Ogólnopol. Kon. Nauk. „Źródła – środowiskowe aspekty badań” Łódź, 20-22 września 2006 roku, Tom 1: 15-16. 
  • Czachorowski S., 2008. Co wiemy a co wiedzieć chcemy o faunie źródeł Polski. W: XV Ogólnopolskie Warsztaty Bentologiczne: bentos źródeł i strumieni, Zwierzyniec, 16-18V 2008, Olsztyn 2008, str.: 5 (referaty plenarne i materiały szkoleniowe). 
  • Czachorowski S., 2010. Entomofauna wodna Warmii i Mazur – zmiany wieloletnie i problemy.

(Pojezierze Iławskie, okolice Szwalewa, zmeliorowany obszar źródliskowy)

 Inne opublikowane artykuły - publicystynak naukowa i eseje popularnonaukowe:
  • Czachorowski S., A. Nesterowicz, 1994, źródła, krynice, zdroje... EkoBałtyk, 2 (18): 11, 17. 
  • Czachorowski S., A. Nesterowicz, 1994. Czy i jak chronić źródła? Parki Narodowe, nr 2: 14.  
  • Czachorowski S., 1996. 1. europejskie sympozjum na temat ekologii i ochrony źródeł (Münster, 6-10.III. 1996r.). Wiad. ekol., 42: 218-219. 
  • Czachorowski S., 1996. Pierwsze europejskie sympozjum na temat ekologii i ochrony źródeł. Przegl. przyr., 7: 103-105
  • Czachorowski S., 1996. 1st European Symposium of Spring Ecology and Conservation. DNO, 5: 11. 
  •  Czachorowski S. 1997. Dekada ochrony źródeł cz. 1. Eko-Bałtyk 1 (50): 22-24. 
  • Czachorowski S., 1998. Dekada ochrony źródeł. Silva Rerum - ekologiczne miscellanea. Bibl. “Ziel. Bryg.”, Kraków, str.: 399-403. 
  • Czachorowski S. (STA), 1998. Co to jest źródło. Eko-Bałtyk, 1 (54): 13-15. 
  • Czachorowski S., 2006. Źródła – środowiskowe aspekty badań. Wiad. Uniw., 10 (88): 26. 1.
(2008 r., źródła gdzieś na Roztoczu)

wtorek, 2 kwietnia 2013

Filmy w dydaktyce i edukacji czyli kształcenie ustawiczne

Świat się zmienia a dawne formy komunikacji przestają być wystarczające. Dotyczy to zarówno popularyzacji nauki jak i zajęć dydaktycznych na uczelniach wyższych. W jakimś sensie tradycyjne wykłady tracą sens. Po pierwsze kiedyś dostęp do informacji był znacznie bardziej ograniczony, mało było podręczników i książek, do dobrze zaopatrzonych bibliotek jeździc trzeba było dalego (ja przez wiele lat dojeżdżałem do biblioteki Instytutu Zoologii PAN w Warszawie, wtedy internetu jeszcze nie było). Głównym i podstawowym źródłem wiedzy były wykłady - wiedza z pierwszej ręki.

Od tego czasu wiele się zmieniło. Pojawił się internet, książki są o wiele łatwiej dostępne, pojawiło się wiele ciekawych programów telewizyjnych oraz wiele czasopism pupularnonaukowych. Globalizacja dotarła nawet nad rzekę Łynę. Teraz problemem jest nadmiar informacji. W zakresie informacji coraz większą rolę odgrywająa media elektroniczne z dobrymi zdjęciami i filmami.

W poszukiwaniu efektywniejszych metod opowiadania o nauce i jej problemach zacząłem przymierzać się do filmów, tych bardziej profesjonalnych i tych zupełnie amatorskich. W czasie Olsztyńskich Dni Nauki oraz pierwszej europejskiej Nocy Biologów wyprodukowaliśmy płytę DVD z filmem edukacyjnym. Wykonanie było w pełni profesjonane. Udało się je sfinansować z grantu europejskiego.

Plakat z Olsztyńskich Dni Nauki i Nocy Naukowców
Dla potrzeb eksperymentowania z edukacją mobilną i wykorzystaniem prostych narzędzi, np. aparatu komórkowego czy cyfrowego aparatu fotograficznego sam zacząłem robić dydaktyczne filmiki i uczyć się prostej obróbki. Do upowszechniania wykorzystałem YouTube, w końcu zakładając własny kanał: http://www.youtube.com/user/stczachorowski. Do tej pory moje amatorskie próby obejrzano blisko 50 tys. razy. Pokazuje to jak bardzo przydatne mogą to być formy komunikowania treści naukowych jak i edukacyjnych.

Poza nauką przemawiania i pisania (np. publikacji naukowych czy tekstów popularyzatorskich) trzeba się uczyć zupełnie nowych form. Świat zmienia się tak szybko, aby za nim nadążyć trzeba uczyć się całe życie. Kształcenie ustawiczne stało się codziennością w każdym wymiarze.